Na długo oczekiwane spotkanie z Sandrą dotarliśmy wreszcie pewnego bardzo mroźnego i śnieżnego sobotniego popołudnia. Podróż dłużyła nam się niemiłosiernie, ponieważ warunki drogowe były bardzo niesprzyjające - po prostu lodowisko...

Nasza nowa marzycielka mieszka w małej urokliwej miejscowości - w Zbąszynku. Dzięki szczegółowym wskazówkom jej mamy, bez trudu odnaleźliśmy właściwy blok, ćwicząc po drodze figurową jazdę na lodzie, ze szpagatem włącznie... Na szczęście w domu marzycielki rozgrzała nas od razu ciepła rodzinna atmosfera, która niemal od razu pozwoliła nam poczuć się swobodnie. Zadbali o to przesympatyczni otwarci rodzice Sandry i jej starszy brat.

Sandra jest prześliczną i przemiłą piętnastolatką. Zmaga się z mukowiscydozą. Ze względu na tę chorobę nie może uczęszczać do szkoły z rówieśnikami. Uczy się w domu z pomocą nauczycieli i osiąga bardzo dobre wyniki. Przed nią właśnie egzaminy. Sandra zdradziła nam, że bardzo chciałaby się uczyć dalej, ale zależy to od dobrej woli bardzo wielu ludzi.....Trzymamy kciuki za tę wielką sprawę !!! Oby się udało !!!

Koledzy i koleżanki z klasy utrzymują z Sandrą stały kontakt i dbają o to, by nie czuła się samotna. Nawet podczas naszej krótkiej wizyty nie obyło się bez zaproszenia od koleżanki...

Sandra bardzo lubi słuchać różnego rodzaju muzyki, dlatego jako lodołamacz otrzymała dwie płyty z największymi przebojami minionego roku. Jest też bardzo uzdolniona plastycznie. Jej choinkę zdobiło w tym roku całe mnóstwo własnoręcznie wykonanych różnokolorowych gwiazdek -jeżyków, zwiniętych precyzyjnie z kolorowego papieru. Jej pasją jest wyszywanie, również przy pomocy przeróżnych cekinów i koralików. Dziewczynka ozdabia nimi ubrania, torebki, a nawet...pantofelki...Dzięki temu powstają niepowtarzalne i przepiękne unikaty. Sandra obdarowuje nimi hojnie swoje koleżanki.

Rozrywki i kontaktu ze światem zewnętrznym dostarcza jej też komputer. Sandra spędza przy nim dużo czasu, służy jej zarówno do zabawy (która musi być ze względu na jej zdrowie spokojna i stacjonarna), jak i do nauki (co jest bardzo ważne przy jej "domowym" trybie uczenia się).

Zapytana o marzenie Sandra nie miała żadnych wątpliwości. Tym bardziej, że na horyzoncie jawi jej się właśnie kolejny nieunikniony pobyt w szpitalu. Oczywiście marzeniem tym jest własny najprawdziwszy laptop.

Trzymaj się Sandro ! Trzymamy kciuki za Ciebie i za Twoje Marzenie!