Słoneczna Italia, oszałamiające krajobrazy, szmaragdowa woda, wyjątkowa kultura i kulinarne przysmaki. Jednym słowem marzenie. Właśnie takie marzenie odkrył w sobie nasz Kacper, który razem z nami ruszył na podbój nieznanej włoskiej wyspy - Sardynii! Nasza wielka włoska przygoda, zaczęła się wczesnym świtem, kiedy spotkaliśmy się w drodze na lotnisko. Twarze troszkę zaspane, ale w sercu już wielki entuzjazm na samą myśl, że tylko kilka godzin dzieli nas od tej nieznanej krainy. Pierwszy lot samolotem, okazał się nie taki straszny a nawet ekscytujący. Po wyjściu z samolotu na lotnisku w Obli od razu poczuliśmy delikatny powiew gorącego wiatru, który towarzyszył nam już do końca naszej podróży. Z pomocą biura podróży Itaka, wąskimi i krętymi drogami, bezproblemowo, dojechaliśmy do hotelu położonego na wzniesieniu, który przywitał nas pięknym widokiem. Mimo zmęczenia podróżą, postanowiliśmy nie tracić czasu i po krótkim odpoczynku ruszyliśmy na eksplorację okolicy. Okazało się, że hotel położony jest przy jednym z najbardziej malowniczym odcinku wybrzeża na wyspie, przy szmaragdowej zatoce. Cały obiekt usadowiony został na kilku hektarach, zapewniał wiele atrakcji i wrażeń. Kacpra zachwyciły pokoje umiejscowione kaskadowo na wzgórzu, dość specyficzne, niczym wydrążone w ziemi, prawie jak mieszkania Hobbitów. Dużą atrakcją i wygodą w pokonywaniu wzniesień okazała się ciuchcia, która woziła nas po terenie hotelu. Oczywiście wielką atrakcją była kąpiel w Morzu Tyreńskim oraz pobyt w kompleksie hotelowych basenów, w których woda okazała się być równie czysta i przyjemna, jak to w morzu. Dni mijały nie wiadomo kiedy, hotel kusił błogim wypoczynkiem, w końcu były wakacje! Kacper jednak, to chłopiec ciekawy świata, komunikatywny, – lubi aktywny wypoczynek i przygody a Sardynia to wyspa pełna niespodzianek, więc nie mogło się też obyć bez zwiedzania niezwykłych okolic wyspy. Jednym z głównych punktów naszej wycieczki była wyprawa łodzią na  najpiękniejszy w Europie archipelag – Arcipelago di La Maddalena - prawdziwy rarytas. Ta bajkowa, część morza pokryta mnóstwem większych i mniejszych wysepek jest niezaprzeczalnie ogromnym skarbem narodowym nie bez przyczyny wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Obszar archipelagu to "raj na ziemi" - piękne małe wysepki porośnięte naturalną miejscową roślinnością, małe plażyczki poprzedzielane skalnymi cypelkami i formacjami granitowych skał. Kacper zachwycony był obserwacją podmorskiego życia, w które w żaden sposób nie ingeruje człowiek.  W rejs życia wyruszyliśmy z Palau - ładnego przyportowego miasteczka, zwanego "bramą" do archipelagu La Maddalena, z niesamowitym, dzięki granitowym skałom i klifom, widokom na szeroką panoramę morza, archipelagu i bliskiej francuskiej sąsiadki - Korsyki. Widoki zapierały dech w piersiach naszego młodego Marzyciela. Podczas wycieczki mieliśmy trzy postoje, podczas których, wolny czas Kacper spędzał do woli na kąpiel, snorkeling czy zwiedzenie lądu. Jeden z postojów był na wyspie Spargi, w Cieśninie Bonifacio między Korsyką a Sardynią, gdzie podziwialiśmy naturalne skalne rzeźby stworzone wiatrem i innymi siłami natury. Ciekawostką podróży okazały się również wizyta przy Spiaggia Rosa - słynnej różowej plaży na wyspie Budeli. Podczas rejsu zatrzymaliśmy się na wyspie La Maddalena, gdzie przewidziany był czas na zakupy i spacer a klimat wąskich uliczek miasteczka jest nie do opisania. To tutaj Kacper kupił drobne pamiątki z podróży. Tego dnia podziwialiśmy także wyspę Santa Maria z piracką plażą dostępną jedynie od morza. To był cudowny dzień – dzień spełniania marzeń. Jeśli chodzi o pogodę, to była cudowna- codziennie min. 35stopni, było ciepło i słonecznie, kiedy w Polsce nasze rodziny i znajomi opowiadali o smutnej aurze my mogliśmy cieszyć się przepięknym i słonecznym latem. Kluczem do spełnionego marzenia okazała się być również kuchnia włoska, której Kacper był wielkim miłośnikiem a Włochy to również podróż kulinarna, pyszne makarony, lazania i pizza, przygotowane z naturalnych, świeżych i pachnących składników, najwyższej jakości. Kacper mógł popróbować do woli tego bogactwa smaków i aromatów. Drogi Kacprze, dziękujemy Ci za tak wspaniałe marzenie i że mogliśmy towarzyszyć Ci w jego spełnieniu. Mamy nadzieję, że kolejne Twoje marzenia również się spełnią! :) 

Serdecznie podziękowania dla CH TURAWA PARK i wszystkich uczestników 7 Wielkiego Charytatywnego Rajdu Rowerowego. To dzięki Wam spełniło się marzenie Kacpra. DZIĘKUJEMY!