Dzień, w którym wybraliśmy się do Agnieszki, był bardzo słoneczny i pogodny, podobnie jak Marzycielka. Zarówno ona, jak i jej rodzina przywitała nas z dużym entuzjazmem. My również nie mogliśmy się doczekać spotkania. Już na wejściu nikt nie miał wątpliwości, że najbliższe parę godzin spędzimy wesoło. Wręczyliśmy Agnieszce lodołamacz, którym była książka. Uśmiech na twarzy Marzycielki był szczery, widać było, że spodobał jej się lodołamacz, gdyż, jak sama przyznała, uwielbia czytać. Zostaliśmy miło ugoszczeni w salonie, gdzie rozwinęła się bardzo ciekawa, jak i zabawna konwersacja. Agnieszka zdawała się być prawdziwą duszą towarzystwa, rozmowna, zabawna i zawsze uśmiechnięta. Z pasją opowiadała nam o swoich przygodach, życiu codziennym, pobycie w szpitalu, znajomych, rodzinie oraz o szkole, z którą to właśnie wiąże się jej marzenie. Marzycielka chodzi do technikum handlowego i często przygotowuje prezentacje do szkoły, których proces twórczy daje jej wiele radości. Niestety nie dysponuje ona odpowiednim laptopem przeznaczonym do takiego typu pracy i często używa jedynie komputera szkolnego. Agnieszka zawsze lubiła robić różnego rodzaju plakaty, a teraz taką samą radość przynosi jej projektowanie prezentacji. Po odkryciu marzenia, długo jeszcze rozmawialiśmy. Łatwo udało nam się znaleźć wspólny język, ponieważ wszyscyjesteśmy w podobnym wieku. Agnieszka opowiadała o swojej licznej rodzinie. Pokazała nam fotografie swoich braci, sióstr i całą sympatyczną rodzinę. Niełatwo było znaleźć zdjęcie, na jakim zmieściliby się wszyscy! Kiedy zarówno dla marzycielki, jak i wolontariuszy czas maturalny zbliża się nieubłagalnie, trudno uniknąć rozmów o szkole. Poznaliśmy wiele ciekawych historii i zabawnych zdarzeń. Charyzma Agnieszki sprawiała, że odnosiliśmy wrażenie, jakbyśmy znali ją od zawsze. Jednak Marzycielka dogaduje się dobrze nie tylko z rówieśnikami. Tymczasowo przebywa dość dużo w szpitalu, i jak się dowiedzieliśmy, głównie w gronie dzieci młodszych. To jednak nie stanowi dla niej bariery do nawiązywania nowych znajomości. Opowiadała, jak gra z kolegami i koleżankami w gry planszowe, ogląda filmy albo wspólnie przemyca czasem słodkie przekąski do szpitala. Agnieszkę podziwiać można bez dwóch zdań, mimo ciężkiego okresu w jej życiu, udaje jej się iść przez nie z uśmiechem. Jest po prostu nastolatką, która ma przyjaciół, zainteresowania i marzenia!