Dwa dni pełniej zabawy w Enerygladnii to spełnienie największego marzenia Hani. Wczesna pobudka, pyszne śniadanie i już byliśmy przed bramami parku rozrywki. Nasza Marzycielka wyglądała na bardzo szczęśliwą. Ustaliliśmy plan działania i już po chwili staliśmy w kolejce do jednej z większych zjeżdżalni – Mayan. Po takiej dawce emocji zdecydowanie chcieliśmy więcej.

Kino 7 D, Zjeżdżalnia Energuś, ale największe wrażenie zrobiła na Hani, Anaconda czyli przejażdżka ponad 55 km/h łodziami, po trasie pełnej niespodzianek. Nie przeszkadzało nam nawet to, że byliśmy mokrzy od stóp do głów. Było warto! Dzień minął bardzo szybko, ale to oznaczało tylko jedno. Przed nami był następny, równie ciekawy i atrakcyjny. Pogoda była doskonała, dlatego Hania spędziła cały dzień w Water Parku. 

Wszyscy jeszcze długo będziemy pamiętać te radosne chwile w Energylandii. Mamy pewność, że Hania również. 

Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam w spełnieniu marzenia Hani.