Z Bartkiem – naszym marzycielem i jego rodzicami spotkaliśmy się w szpitalu we Wrocławiu. Chłopiec wiedział, że przyjedziemy go odwiedzić i porozmawiać, natomiast spełnienie marzenia było niespodzianką.

Bartek marzył o hulajnodze elektrycznej, takiej na której mógłby jeździć wokół domu i cieszyć się wolnymi chwilami. Nie było łatwo schować przed nim ogromny karton ze sprzętem, ale udało się, chłopiec nic nie zauważył. Usiadliśmy i zaczął nam opowiadać co będzie robił jak wyjdzie ze szpitala, jak będzie jeździł do dziadka i nad pobliski staw łowić ryby. Na pytanie czym będzie jeździł odpowiedział, że rowerem, ale bardzo marzy o hulajnodze. Wtedy nadszedł moment, żeby nie trzymać go w niecierpliwości i pozwoliliśmy mu znaleźć swój prezent. Bartek bardzo się ucieszył, szybko rozpakował karton i sprawdzał czy wszystko się zgadza. Trzeba przyznać, że ma dużą wiedzę na temat elektrycznych hulajnóg. Jego oczy uśmiechały się na samą myśl o o wyprawach na hulajnodze. Przeliczał też odległości gdzie może dojechać zanim kolejny raz naładuje sprzęt.

Cudownie jest patrzeć na radość dziecka, na kolejne spełnione marzenie. Mamy pewność, że dodało to chłopcu siły do kolejnej walki.

Bartku, życzymy Ci wielu wspaniałych podróży, niesamowitych przygód i jeszcze wielu spełnionych marzeń :)