To właśnie dziś nadszedł ten wyjątkowy dzień. Dzień wyczekiwany i przynoszący niesamowite wspomnienia. Dziś Patryk miał możliwość wcielenia się w osobę żołnierza i zobaczenia jak wygląda prawdziwa żołnierska służba. W tym dniu towarzyszyli mu również rodzice.


Do samego przyjazdu pod Jednostkę WAT Patryk nie wiedział po co jedzie do Warszawy. Udało nam się to przed nim ukryć co wzmogło jego radość.
Wizyta rozpoczęła się od uroczystego przywitania Patryka na terenie WAT i wręczenie umundurowania żołnierza. Kiedy Marzyciel wyglądał jak żołnierz mogliśmy przystąpić do następnych atrakcji. Przejechaliśmy na teren hangaru gdzie chłopiec mógł zobaczyć jak w środku wygląda czołg i się nim przejechać. Uśmiech nie schodził z twarzy Marzyciela, a to był dopiero początek naszej wizyty. Jak na żołnierza przystało po takich emocjach, trzeba było
koniecznie coś zjeść. Udaliśmy się na stołówkę gdzie obowiązkowo próbowaliśmy żołnierskiej grochówki. Jak Patryk sam przyznał, nigdy jeszcze nie jadł takiej smacznej! Po obiedzie przejechaliśmy do hangaru z samolotami i śmigłowcami. Patryk wchodził do każdego samolotu, z zainteresowaniem słuchał informacji o każdym z nich i zadawał pytania. Widać było jego wielką pasję do życia związanego ze służbą. Kolejną atrakcją była wizyta na strzelnicy i
możliwość strzelania na symulatorze. Wszystko wyglądało na bardzo realne co niezmiernie podobało się Marzycielowi. Po tylu emocjach udaliśmy się na próbę do przysięgi, gdzie Patryk przywitał się z żołnierzami i usłyszał głośne „czołem Patryku!”. Ostatnią z przygotowanych przez WAT atrakcja było uczestnictwo w nocnych zajęciach z taktyki. Chłopiec miał tu okazję zobaczyć jak żołnierze musza sobie radzić w trudnych warunkach nocnych. Jakie wykorzystują sprzęty i jak się maskują.

Późnym wieczorem dzień pełen wrażeń dobiegł końca. Patryk otrzymał dyplom potwierdzający spełnienie marzenia. Pożegnał się ze wszystkimi i wraz z rodzicami pojechał do domu.