Aktualizacja z dnia 25.10.2020 r.:

Jesteśmy z Weroniką w ciągłym kontakcie i dokładamy wszelkich starań, by jej marzenie o zagraniu roli w polskim serialu się ziściło.
Spełnienie tego marzenia wymaga zgrania i dopasowania planów co najmniej kilkunastu osób, przede wszystkim przy uwzględnieniu leczenia Weroniki,  co nie jest proste, ale nie niemożliwe. Zawsze też na pierwszym miejscu jest zdrowie naszych Marzycieli.
Mamy nadzieję, że ujrzymy Weronikę na małym ekranie tak szybko, jak to będzie tylko możliwe. 
 

Rozpoznawanie marzeń – zaraz po ich spełnianiu, jest jednym z przyjemniejszych momentów w „pracy” wolontariuszy Fundacji Mam Marzenie. Podczas każdego spotkania czujemy ten niesamowity dreszczyk emocji, jaki towarzyszy nam przed zadaniem najważniejszego pytania „Jakie jest Twoje marzenie?”

Czasem próbujemy wcześniej odgadnąć, o czym nasz Marzyciel marzy. Tak też było tym razem, kiedy zmierzałyśmy na spotkanie z naszą Marzycielką – Weroniką. Mama w pierwszej rozmowie z nami wspominała, że Weronika uwielbia obrabiać zdjęcia. Przypuszczałyśmy, że właśnie z tym będzie związane marzenie Weroniki.

Później okazało się, że bardzo się myliłyśmy.

Kiedy dotarłyśmy do domu Marzycielki, w pierwszej kolejności zostałyśmy przywitane i obszczekane przez strażnika rodziny – miniaturowego pinczera – Robina. Czteromiesięczny Robin dzielnie starał się wypełnić swoje zadanie, jakim jest ochrona swojego stada i dopiero po chwili został przekonany przez Mamę Marzycielki, że jesteśmy oczekiwanymi gośćmi. W trakcie witania się z Tatą i siostrą Marzycielki – Małgosią, z pokoju wyłoniła się nasza Marzycielka Weronika.

Ujrzałyśmy dziewczynkę o niesamowitym uśmiechu i radości w oczach. Podczas przywitania, okazało się, że jedna z nas poznała już wcześniej naszą Marzycielkę. Weronika brała bowiem udział w Mistrzostwach Sportu Osób Niepełnosprawnych, na których nasza koleżanka była wolontariuszką. Nasza Marzycielka wykazała podczas zawodów niesamowity hart ducha i zacięcie, co mogłyśmy obejrzeć na filmiku z imprezy, który nam pokazano. Zwróciłyśmy również uwagę, że Weronika udzieliła wtedy wywiadu i z wrodzonym z wdziękiem opowiadała o wydarzeniu, w którym brała udział.

Byłyśmy bardzo ciekawe, czym jeszcze interesuje się nasza Marzycielka. Okazało się, że Weronika uwielbia malować i tworzyć, o czym powiedziała nam, kiedy rozpakowała „lodołamacz” m.in. z ramką na zdjęcia do samodzielnego ozdobienia. „Trafiłyście” – pochwaliła nas. Pokazała nam jedno ze swoich dzieł - wyklejany obrazek swojego pieska Robina. Byłyśmy pod wrażeniem, że odwzorowała wszystkie najważniejsze szczegóły – łącznie z guzikami w ubranku.

Rozmawialiśmy na jeszcze wiele innych tematów, ale nadszedł czas na kulminacyjny punkt naszego spotkania – pytania o największe marzenie Weroniki. Ponieważ Weronika sama zgłosiła się do naszej Fundacji, wiedziała kim jesteśmy i dlaczego zjawiłyśmy się u niej w domu, nie było już na co czekać. Weronika wyznała, że doskonale wie, jakie jest jej marzenie i może je już nam zdradzić. Marzycielka wypowiadała marzenie powoli: „Chciałabym...zagrać…w w znanym i popularnym polskim serialu…z siostrą, mamą i tatą!” Kiedy wypowiadała ostatnie słowo na jej twarzy pojawił się jeszcze piękniejszy uśmiech.

Gdy zapytałyśmy, kiedy po raz pierwszy w myślach pojawiło się to niesamowite marzenie, Weronika opowiedziała nam o tym, jak jej zdjęcie wygrało w konkursie i zostało wyświetlone na największym telebimie w Szczecinie. Wtedy poczuła smak sławy i rozpoznawalności. Ogromnie się jej to spodobało i stąd marzenie zagrania w serialu, który jest serialem polskim, a przede wszystkim rozpoznawalnym i ma sporą oglądalność. Weronika nie boi się kamery, bo nie ma przecież czego się bać, jak sama stwierdziła. Brała już udział w castingu i było to bardzo pozytywne przeżycie. Jest dziewczynką wygadaną i przeuroczą. Zaznaczyła, że bardzo chciałaby, żeby razem z nią zagrała jej siostra, która również ma duszę artystki i tym samym spełniłaby również jej marzenie. Przecież można mieć marzenie, by spełnić również czyjeś marzenie? A już najlepiej byłoby, gdyby zagrać mogłaby cała rodzina.

Weroniko – to była ogromna przyjemność poznać Ciebie i Twoją rodzinę. Słowa nie oddadzą, jaką miłą i niesamowitą osobą jesteś.

 

Mamy zatem nadzieję, że już niedługo Weronika wystąpi z dużą rolą na mały ekranie, a może w przyszłości zdobędzie nawet Oscara? W końcu nigdy nie powinniśmy przestawać marzyć!

 

Jeśli chcesz pomóc w spełnieniu tego Marzenia skontaktuj się z Karoliną 

e-mail: karolina.gorska@mammarzenie.org