Moim marzeniem jest:

Komputer stacjonarny

Jakub, 11 lat

Kategoria: dostać

Oddział: Łódź

Status marzenia: spełnione

Marzenie zostało spełnione dzięki pomocy

pierwsze spotkanie - poznanie marzenia

2017-10-03

Droga do poznania marzenia, jest piękną drogą. Mimo deszczowej aury, w drodze do kolejnego Marzyciela mnie i Zbyszkowi towarzyszyły świetne humory.

Kuba – nasz nowy Marzyciel okazał się niesamowicie pozytywnym, uśmiechniętym i pracowitym chłopcem.

Cała Rodzina przywitała nas ciepło: Mama, Tata i młodsza siostra Kuby, a uśmiech z jakim przywitał Nas sam Marzyciel, na długo zostanie zapisany w naszych sercach. Po rozmowach o szkole, nie było końca rozmów o pasji Kuby, a mianowicie… Uwaga - jeździe ciągnikiem i pomocy przy gospodarstwie. Jak się dowiedzieliśmy Kuba od rana do nocy mógłby pomagać Tacie w obowiązkach związanych z pracami rolnymi. Ponoć ma także cechy prawdziwego zarządcy, gdyż rozdziela każdemu codzienne zadania związane z tymi pracami. Aby zrealizować cel naszej wizyty, zaczęliśmy pytać o najważniejsze – marzenia. Kuba ma ich wiele, a jedno piękniejsze od drugiego.

Ponieważ marzenie, które przedstawił jako te główne, zostało mocno uzasadnione, zobowiązaliśmy się je wypowiedzieć głośno światu. Kuba uwielbia gry komputerowe. Po ciężkim dniu w szkole i na gospodarce, jest to dla niego forma relaksu i sprawia mu to ogrom radości. Dlatego też marzy o komputerze stacjonarnym. Pomagałby mu on także w zadaniach szkolnych, które coraz bardziej wymagają pomocy wujka Google. Zaznaczył przy tym, że szkoła i pomoc Tacie będą zawsze na pierwszym miejscu.

My w  marzenie Kuby wierzymy. I zgodnie z  obietnicą - przekazujemy dalej.  Mamy nadzieję, że ktoś uwierzy w nie tak mocno jak my  sami  i pomoże Nam je spełnić, by po raz kolejny uśmiech Kuby rozświetlał serca innych.

Jeśli chcesz pomóc w spełnieniu tego Marzenia skontaktuj się z:  Milena Żerek, e-mail: lodz@mammarzenie.org ; tel.: 509 836 553

spełnienie marzenia

2018-04-22

Najczęściej rano, gdy się budzę analizuję plan na dzisiejszy dzień. W ten poranek zacząłem myśleć jak by tu zorganizować realizację marzenia Jakuba.
Były już realizacje podczas Gali Fundacyjnej, na kręgielni, na próbie orkiestry strażackiej, w pizzerii, w domu marzyciela.
WWWWIIIIEEEMMMM!!!
Nie było jeszcze realizacji na Targach Ślubnych. Skontaktowałem się więc z Kasią pytając czy zaakceptuje taką realizację, a ona zgodziła się z zadowoleniem. Teraz pozostało mi jedno, skontaktować się z mamą Jakuba czy będzie mogła w niedzielę z całą rodzinką pojawić się na Dworcu Fabrycznym. I przede wszystkim, aby nasz marzyciel o niczym nic nie wiedział, żeby zachować to w pełnej dyskrecji.
Ale powoli.
Fundacja Mam Marzenie dostała zaproszenie na Targi Ślubne, aby promować naszą akcję „Zamień Kwiaty na Marzenia”. Przystaliśmy na to z ochotą, aby przyszli nowożeńcy przyłączyli się do nas i pomogli nam w spełnianiu marzeń naszych podopiecznych. W niedzielę byliśmy przygotowani do realizacji marzenia dla nieświadomego o niczym Kuby, na stoisku.
A wszystko się potoczyło według planu i bardzo szybko.
Mama Jakuba bardzo przeżywała całą sytuację i już przed 13.30 pojawili się na dworcu. Chodzili po nim całym zwiedzając go, z zamiarem zainteresowania Kuby i odciągnięcia go od naszego “podstępu”. O 14.00 dostali znak, że jesteśmy gotowi na realizację i żeby podeszli pod nasze stoisko fundacyjne. Przywitawszy się z nim udałem zdziwionego i zapytałem czy gdzieś wyjeżdżają czy zwiedzają ,a przede wszystkim czy mnie jeszcze pamięta i jak myśli czy pracujemy nad tym jego marzeniem. Po chwili zastanowienia odpowiedział, że mnie poznaje i na pewno się staramy jak najlepiej. Zostawiając go z tym przekonaniem wzięliśmy go w kółko i powiedziałem, że tak się staramy, że właśnie teraz zostaje spełnione Twoje marzenie i zza reklam wynieśliśmy jego wymarzony komputer stacjonarny. Uśmiech i radość nie przestała mu znikać z twarzy.

Po rozpakowaniu marzenia i sprawdzenia, że to jest to o czym przez długi czas marzył wręczyliśmy mu jeszcze tort, którym poczęstował stojących w okolicy. Osoby, które z zaciekawieniem przyglądały się wszystkiemu, m.in. naszej realizacji, na pewno wtedy uwierzyły w magię Marzeń.