22 lipca 2008 roku wyruszyliśmy we wspaniałą podróż by spełnić marzenie 4-letniego Danielka. O godzinie 17:45 wylądowaliśmy na greckiej wyspie Rodos. Ciepły klimat, doskonała atmosfera sprawiały, że uśmiech nie schodził nam z twarzy. Kiedy dotarliśmy do hotelu byliśmy pod ogromnym wrażeniem miejsca, w którym mieliśmy spędzić caluteńki tydzień. Hotel "Kalithea Sun" prezentował się znakomicie. Daniel od razu chciał pluskać się w basenie i bawić na placu zabaw. Ponieważ chłopczyk nie ma problemu z nawiązywaniem znajomości, szybko zapoznał się z Kamilem. Od tej pory chłopcy stali się najlepszymi przyjaciółmi. Całymi dniami bawili się, kąpali w morzu, budowali babki z piasku, a nawet wspólnie odbywali popołudniową drzemkę. Radość i uśmiech towarzyszyły im codziennie. W środę 25 lipca wybraliśmy się na wyspę Symi. Malowniczy rejs statkiem wywarł na Danielu duże wrażenie. Ogromne statki jakie chłopiec miał możliwość oglądać w porcie wywołały podziw i fascynację. Daniel tak bardzo się cieszył, że co kilka minut mieliśmy okazję słyszeć głośne " JES, JES, JES " !!!!. Nasza radość z powodu szczęścia chłpca nie znała granic. Wycieczka do Grecji była naprawdę fascynująca. Szczerze mówiąc, aż brakuje słów aby opisać szczęcie dziecka które spełnia swoje marzenie. Sądzę, iż bez wątpienia można rzec, że wyspa Rodos to WYSPA MARZEŃ!!!