Nadszedł ten dzień... Długo wyczekiwany dzień, czyli wyjazd do Legolandu! Marzenie Oskarka! Wszyscy byliśmy bardzo podekscytowani i ciekawi tej magicznej krainy klocków Lego.

Kiedy po długiej podróży dotarliśmy do celu, przywitały nas pierwsze "klockowe" niespodzianki: place zabaw i domki, w których mieszkaliśmy, były pełne klocków i figurek Lego. Oskar był zachwycony! Popołudnie spędziliśmy na zabawie i odpoczynku. Nasz Marzyciel spróbował też swoich sił w rozgrywkach golfa :) Był to piękny początek tego, co miało zacząć się dnia kolejnego... Spełnienie marzenia Oskarka!

Raniutko, zaraz po śniadaniu, udaliśmy się pod bramę do Legolandu. Wszystko wokół robiło ogromne wrażenie, szczególnie na naszym Marzycielu, który nie krył wzruszenia i zachwytu. Te chwile, kiedy uśmiech Marzyciela nie znika z twarzy, a radość jest po prostu szczera i prawdziwa są najpiękniejsze. Zaraz po przekroczeniu bram Legolandu, nie marnowaliśmy ani chwili, zaczęliśmy zwiedzać po kolei atrakcje. Wszystkie były zbudowane z Lego: kolejki, samochody, którymi jeździliśmy po Lego Safari, łódeczka na wodzie, i ta która wpadała do wody chlapiąc nas przy okazji (ulubiona atrakcja Oskara :))

Frajdę  sprawiały także wszelkiego rodzaju zjeżdżalnie rollercoaster. Oskar nie miał chwili zawahania by pójść na każdą z nich - był taki odważny! Zjeżdżał na nich po kilka razy! Rollercoaster "mały smok" czy "samochodzik", dla nas dorosłych wywołujące szybsze bicie serca, dla Oskarka były najlepsze i musiały być zaliczone kilkakrotnie! Ciekawym doświadczeniem było także kino 4D, w którym oglądaliśmy bajkę "Lego Ninjago". Tam poczuliśmy pierwsze oznaki zimy, kiedy zostaliśmy obsypani śniegiem. W fabryce Lego Oskar z ciekawością śledził krok po kroku, jak powstają jego ulubione klocki. Zbudował też swoją unikatową figurkę Lego. Kraina klocków i wszystko wokół budziło podziw, jak z takich małych klocków mogą powstać takie dzieła sztuki,  które mijaliśmy cały czas spacerując po parku. Wszystko to zachwycało naszego marzyciela. Wieczorem, mimo zmęczenia wielogodzinnym spacerem po Legolandzie, po kolacji zebraliśmy w sobie siły i zakończyliśmy dzień bawiąc się i grając w kręgle. Dzień był długi i pełen wrażenie, a co najlepsze - kolejny zapowiadał sie podobnie. Znów mogliśmy spacerować, jeździć na ulubionych zjeżdżalniach i robić ostatnie zakupy w Legolandzie.

Drogi Oskarku, dziękujemy Ci, że mieliśmy zaszczyt spełnić Twoje marzenie. Dziękuję Tobie za te piękne 3 dni, które spędziliśmy razem. Jesteś cudownym chłopcem, który zaraża wszystkich swoja pozytywną energią. Życzymy Ci byś zawsze był taki  uśmiechnięty, wrażliwy i ciekawy świata. Dużo zdrówka i pamiętaj by nigdy nie przestawać marzyć!