Na początku wakacji udało nam się spełnić wielkie marzenie Niny. Rodzinna wycieczka do Paryża wypełniona atrakcjami i to na dodatek przy pięknej letniej (choć może trochę upalnej) pogodzie – nie można było sobie tego lepiej wyobrazić!

Zwiedzanie tej przepięknej europejskiej stolicy rozpoczęliśmy już w dniu przyjazdu – na początek Panteon, Centrum Pompidou i Katedra Notre-Dame. Tego dnia odbywał się także mundialowy mecz z udziałem reprezentacji Francji, więc naszemu spacerowi po mieście towarzyszyły co jakiś czas radosne okrzyki kibiców z okolicznych lokali – miało to zdecydowanie niepowtarzalny klimat. Przez cały czas zwiedzaliśmy miasto w pełnym słońcu, które próbowało osłabić zapał Marzycielki, ale Nina dzielnie oglądała wszystkie miejsca – taki zapał i siła płynący z tak drobnej dziewczynki zaskakiwał mnie każdego na każdym etapie wycieczki. Nina to super dziewczyna !

Kolejny dzień naszej przygody Nina spędziła w Disneylandzie. Przejechała się na różnych mniej lub bardziej szybkich kolejkach, odkrywała labirynt piratów, obejrzała pałac księżniczek i paradę z okazji 25-lecia Parku, a żeby poczuć jeszcze mocniej atmosferę płynącą z Disneylandu - w sklepiku wybrała sobie wyjątkowe uszy Myszki Minnie. To był dzień pełen atrakcji!

Trzeciego dnia zwiedzanie rozpoczęliśmy od najważniejszego punktu całej wycieczki, dla którego właściwie Nina wybrała Paryż – Wieża Eiffla! Celem Marzycielki było, aby wejść na Wieżę schodami, a nie wjeżdżać windą; wiedząc jednak, że tego dnia czekają nas jeszcze inne atrakcje, a pogoda już od samego rana dawała się we znaki, Nina zdecydowała, że woli oszczędzać siły, które z pewnością zostałyby wyczerpane na samodzielne wejście (wysokość ok. 30 pięter) i wybiera windę, dzięki czemu będzie miała pretekst, by jeszcze raz wrócić do Paryża. Już sam wjazd windą był emocjonujący – widok „oddalających się” paryskich budynków budził jednocześnie zachwyt i niepokój. Po wjeździe Nina wraz z całą rodziną dokładnie obeszła Wieżę z każdej strony, fotografując zapierającą dech w piersiach panoramę miasta. Po Wieży Eiffla przyszedł czas na odpoczynek podczas rejsu po Sekwanie, a następnie przejście Champs-Elysees, wizytę pod Łukiem Triumfalnym, a na koniec zwiedzanie Montmartre i właściwie pożegnanie z Paryżem, ponieważ ostatniego dnia na Ninę ponownie czekały ekstremalne atrakcje!

Czwarty dzień wycieczki spędziliśmy w Parku Asterixa pod Paryżem, w którym aż roiło się od kolejek górskich i wodnych atrakcji. Po kolei odkrywaliśmy coraz bardziej emocjonujące rollercoastery, co jakiś czas wsiadając do wodnych kolejek, z których każdy wychodził mokry od stóp do głów, by na sam koniec wybrać najszybszą kolejkę z mnóstwem zakrętów, spirali i wszystkiego co najbardziej ekscytujące! Choć Nina na początku zapierała się, że na tej kolejce na pewno nie pojedzie, perspektywa, że to już jest ta naprawdę ostatnia atrakcja przed wyjazdem, wybrała. Oj, było warto! 

Kilka dni po powrocie z Paryża wybrałyśmy się ponownie do Niny, aby na spokojnie wręczyć naszej dzielnej Marzycielce dyplom spełnionego marzenia, a przy okazji powspominać nasze paryskie przygody. 

Nino, jeszcze raz bardzo dziękujemy Ci za takie piękne marzenie! Mamy nadzieję, że ten wyjazd dał Ci siłę do realizacji kolejnych Twoich marzeń!

Dziękujemy firmie ITAKA za pomoc w spełnieniu marzenia Niny !