Dnia 25 lipca,w czwartek, wraz z Wiesi膮 (wolontariuszk膮 z Poznania) rozpocz臋li艣my nasz膮 przygod臋. Z Antosiem, Danielkiem, Filipkiem, Jankiem oraz Frankiem i ich rodzicami wyruszyli艣my do Poznania, sk膮d samolotem udali艣my si臋 do Billund w Danii. Lot by艂 dla wszystkich wielkim prze偶yciem. Celem wyprawy by艂a niesamowita, zapieraj膮ca dech w piersiach kraina, ca艂a zbudowana za pomoc膮 drobnych klocków Lego. Sam widok tego przerós艂 nasze naj艣mielsze oczekiwania, a w parku Legoland czeka艂o na nas mnóstwo atrakcji. Gdy dolecieli艣my i zakwaterowali艣my si臋 w naszych domkach, pe艂ni emocji po艂o偶yli艣my si臋 spa膰, aby nazajutrz mie膰 jak najwi臋cej energii. Ju偶 z samego rana wyruszyli艣my na podbój królestwa klocków. Atrakcji by艂o tyle, 偶e nie wiedzieli艣my od czego zacz膮膰. Karuzele, kolejki, statki, a nawet dom strachów! Ch艂opcy nie bali si臋 niczego i ka偶da kolejna atrakcja wydawa艂a si臋 lepsza od poprzedniej. Zafascynowany tym, co robili艣my, Anto艣 cz臋sto powtarza艂, 偶e to najlepszy dzie艅 w jego 偶yciu, co dla nas, wolontariuszek, by艂o najpi臋kniejszym, co mog艂y艣my us艂ysze膰. Najwi臋ksze zainteresowanie Franka wzbudzi艂 艣wiat ninjago, gdzie mieli艣my szanse skorzysta膰 z atrakcji 3D oraz przej艣膰 przez sie膰 laserów tak, aby ich nie dotkn膮膰. Z kolei nasi najm艂odsi marzyciele czyli Daniel, Jan i Filip, podekscytowani byli dos艂ownie wszystkim. Kolejny dzie艅 naszego pobytu przebieg艂 podobnie, jeszcze raz obeszli艣my prawie wszystkie miejsca, zobaczyli艣my ciekawe przedstawienie, jakim by艂 pojedynek rycerski z ko艅mi i u艣miechni臋ci od ucha do ucha po偶egnali艣my si臋 z Legolandem. Na niedziel臋 zaplanowali艣my aquapark, gdzie sp臋dzili艣my kilka godzin. Tam równie偶 nie brakowa艂o zaj臋膰, liczne zje偶dzalnie, basen na zewn膮trz, czy sztuczna fala poch艂ania艂y czas zanim zd膮偶yli艣my zauwa偶y膰. Pozosta艂y nam czas do odlotu sp臋dzili艣my w Lalandii. Przed pó艂noc膮 wyl膮dowali艣my na lotnisku w Poznaniu, sk膮d szcz臋艣liwi i pe艂ni pozytywnej energii wrócili艣my do domów. To by艂 udany wyjazd, którego z pewno艣ci膮 d艂ugo nie zapomnimy! Ch艂opcy swoj膮 rado艣ci膮 i u艣miechami zaczarowali nie tylko t膮 krain臋 marze艅, ale przede wszystkim nas.