Pogoda tego lata jest kapry艣na, ale to nie ona jest najwa偶niejsza dla Adriana tego lata. Najwa偶niejsze jest to, 偶e spe艂ni si臋 jego wielkie marzenie- zwiedzanie i pobyt w du艅skim LEGOLANDZIE.

Ka偶dy, kto wejdzie do pokoju Adriana nie ma w膮tpliwo艣ci, 偶e ch艂opiec uwielbia Lego. Zna wszystkie serie, kompletuje cz臋艣ci, jego pó艂ka ugina si臋 od modeli.

Marzenie, by zobaczy膰 Legoland postawione na pierwszym miejscu mia艂o si臋 teraz po pó艂tora roku oczekiwania spe艂nic.

Mo偶e to w艂a艣nie to oczekiwanie, zwi膮zane z nim napi臋cie, emocje, powodowa艂y, 偶e Adrian by艂 pierwszego dnia do艣膰 milcz膮cy. Niewiele mówi艂, cieszylismy si臋, 偶e mia艂 apetyt. Czeka艂 na przekroczenie bram Legolandu. Tam rozpoznawa艂 ze spokojem najpierw Miniland, u艂ozone z dziesi膮tek ma艂ych klocków 艣wiatowej s艂awy wielkie budowle, rezydencje, miasteczka lub place i z uwag膮 obserwowa艂 to, co dzia艂o si臋 dooko艂a. Szybko zorientowali艣my si臋,ze najwi臋ksz膮 rado艣膰 sprawi mu korzystanie z takich atrakcji, w których czeka go wi臋cej emocji, 艣miechu, adrenaliny spowodowanej uderzeniem wody lub szybko艣ci膮 kolejki road coaster. Nie pomylili艣my si臋. Ale偶 si臋 Adrian o偶ywi艂, jak wychodzi艂 z wikingowej 艂ajby, która podst臋pnie, niewinnie wwioz艂a wszystkich na gór臋, by nagle ku uciesze i przerazeniu wszystkich   zjechac po szybkich szynach z trzaskiem prosto do wody nie oszcz臋dzaj膮c suchych ubra艅. Jak dobrze,偶e 艣wieci艂o s艂o艅ce. To by艂o naprawd臋 to,czego oczekiwa艂 nasz marzyciel. Gdyby nie d艂uga kolejka najch臋tniej prze偶y艂by przygod臋 ponownie, ale w parku by艂o za duzo atrakcji, by zrezygnowac z nowo艣ci. POza tym mieslismy jeszcze nast臋pny dzien w zanadrzu, na smaczki, które poznawalismy pierwszego dnia. 

Emocji by艂o co niemiara. Po naszym spokojnym, milcz膮cym Adrianie nie zosta艂o 艣ladu. Adrian sta艂 si臋 kapitanem, on kierowa艂 nasz膮 kameraln膮 ekspedycj膮, on wiedzia艂 dok膮d sie uda膰 i co nazajutrz powtórzyc. Zadne stanowisko pozwalaj膮ce pouk艂ada膰 troch臋 klocków Lego nie zosta艂o przez niego przeoczone, uda艂o si臋 u艂o偶y膰 nawet polsk膮 flag臋. PO pierwszym dniu Adrian by艂 zm臋czony i bardzo szcz臋艣liwy. Mia艂 juz plan na dzien nast臋pny i nie przeszkodzi艂 mu w nim  nawet zbli偶aj膮cy si臋 i uporczywy lipcowy deszcz. 

Nie przestawaj marzy膰 Adrianku,  jak widzisz marzenia warto mie膰,bo si臋 spe艂niaj膮 a TY w ten sposób dostarczasz nam niezwyk艂ej rado艣ci. Dzi臋kujemy za to, 偶e mogli艣my pomóc  spe艂ni膰 ci twoje marzenie.