To były najbardziej egzotyczne wakacje Julki. Marzenie spełnione w 100%. A przygoda przebiegła tak: Jakieś dwa miesiące przed wyjazdem wybrałyśmy się z Julką i jej mamą do oddziału biura podróży Itaka, aby zrealizować bon, który otrzymała od nich Marzycielka. Bardzo pomocna Pani pozwoliła nam szybko wybrać najlepszą opcję- tydzień w Słonecznych Piaskach w Bułgarii w hotelu z wielkim basenem i widokiem na Morze Czarne, idealnie.

Kiedy w końcu nadszedł długo wyczekiwany dzień spakowałyśmy swoje walizki i pojechałyśmy do Warszawy, do Hotelu Air blisko lotniska. Wylot był bardzo wcześnie więc Hotel Air ugościł nas przed podróżą. Pobudka o 4 rano, szybkie przygotowanie do podróży i o 5 pojechałyśmy na Okęcie. Julka nie była jeszcze na lotnisku, więc wszystko było dla niej nowe i emocjonujące. Sam lot przebiegł spokojnie. W końcu dojechałyśmy do hotelu, który był taki jaki można sobie wymarzyć na tygodniowe wakacje: nasz pokój był na samej górze więc miałyśmy piękny, panoramiczny widok na Morze Czarne i na okolicę. Na dole dwa baseny- jeden dla dzieci, drugi głęboki. Cały dzień rozrywki dostarczali animatorzy, Julka z nimi tańczyła, śpiewała i brała udział w różnych zabawach.

Jeszcze pierwszego dnia wybrałyśmy się nad morze. Kiedy pierwszy raz Julka je zobaczyła było ono wzburzone i przywitały nas ogroooomne fale. Więc długo przez nie skakałyśmy śmiejąc się i piszcząc! Woda wyrzucała tez mnóstwo muszelek więc Julcia zbierała je na pamiątkę dla siebie i dla rodzinki. Udało nam się też zbudować zamek z piasku, taki z trzema piętrami, fosą i kamiennym murem.

Generalnie wakacje Marzycielki przybrały następujący schemat: po śniadaniu długa kąpiel w basenie i zabawa z animatorami i nową koleżanką (dziewczynki super się dogadały i wymyślały różne zabawy), potem wczesny obiad, znów trochę pluskania, potem pizza na podwieczorek i reszta popołudnia spędzona na plaży. Wieczorem były Mini Disco, takie tańce i piosenki dla dzieci, w których Julka radziła sobie świetnie. Nauczyła się piosenek w różnych językach- po angielsku, hiszpańsku, niemiecku :) 
A potem zasłużony odpoczynek aby mieć siłę na zabawę kolejnego dnia.

Zwiedzałyśmy też okolicę. Pewnego razu wybrałyśmy się do Aquapolis- parku wodnego z motywem zamkowym- na wejściu był kamienny zamek z licznymi ślizgawkami dla dzieci. Były też różne zjeżdżalnie z pontonami, np. taka gdzie zjeżdżało się  w ciemnej, krętej rurze albo "Rwąca Rzeka". Spędziłyśmy tam prawie cały dzień, korzystając z atrakcji. Trzeba przyznać że Julka ma mnóstwo energii- kiedy ja już odpoczywałam na leżaku, ona nadal miała chęć do zabawy.

Bardzo ważnym osiągnięciem Julki jest to że w ciągu 5 dni nauczyła sie pływać!!! Tylko pierwszego dnia pokazałam jej podstawowe ruchy pływackie, a później tak się zawzięła że piątego dnia pływała zupełnie sama. Później nauczyła się też nurkować, więc naprawdę jestem dumna.

Zwiedziłyśmy tez pobliskie miasto Warna i byłyśmy tam w Akwarium. Julka znała wiele gatunków ryb i od razu je rozpoznawała. Tłumaczyła, że to dzięki temu że ogląda programy naukowe.

Jeśli chodzi o pogodę, to była cudowna- codziennie min. 30 stopni, słońce, zero chmur. Julcia ma tendencję do opalania, więc po kilku dniach już miała piękną opaleniznę.

Myślę że tydzień spędzony w Złotych Piaskach był spełnieniem marzeń dziewczynki. Z jej buzi nie schodził uśmiech i cieszyła się wszystkim dookoła. Dziękujemy Ci Julko za Twoje marzenie i wspaniałe podejście do życia, bo niejeden dorosły powinien uczyć się od Ciebie jak doceniać piękno życia! Dziękujemy też biurze podróży Itaka, dzięki któremu Julka pojechała na te wakacje!

Relacja:

Marysia K.