Po raz drugi mia艂y艣my przyjemno艣膰 spotka膰 si臋 ze wspania艂ymi ch艂opcami: Karolem, Adrianem i Dawidem. Tym razem jednak nasza wizyta mia艂a inny charakter. Jest to najprzyjemniejszy moment naszej pracy – wr臋czanie wymarzonych prezentów. Dla przypomnienia: marzeniem Karola by艂o dosta膰 komputer z drukark膮, Adriana – czarnego zdalnie sterowanego Jeepa, a Dawida czerwonej zdalnie sterowanej Toyoty.

Mia艂y艣my tak du偶o prezentów i niespodzianek dla braci, 偶e obawia艂y艣my si臋 k艂opotów z zapakowaniem wszystkiego do samochodu wolontariuszki Dominiki. Jednak dzi臋ki naszej pomys艂owo艣ci i wyobra藕ni przestrzennej wszystko znalaz艂o swoje miejsce. P臋kaj膮cym w szwach samochodem ruszy艂y艣my uszcz臋艣liwia膰 naszych marzycieli.

Po przybyciu na miejsce, dzi臋ki pomocy pozosta艂ych cz艂onków rodziny, „marzenia” szybko znalaz艂y si臋 przed wyczekuj膮cymi i radosnymi oczami ch艂opców. Dech w piersiach zapar艂o braciom szczególnie na widok tak du偶ej ilo艣ci ró偶nych zielonych paczek. Po rozdzieleniu wymarzonych prezentów ka偶dy z nich zabra艂 si臋 do rozpakowywania ich zawarto艣ci, aby ujrze膰 to, o czym zawsze marzyli.
Jako pierwsi z paczkami poradzili sobie w艂a艣ciciele pi臋knych samochodów – Adrian i Dawid. Nasi mali kierowcy od razu zabrali si臋 do testowania nowych aut. Dzi臋ki pomocy wolontariuszki Dominiki szybko i sprawnie „rozpalili” samochody. Ale偶 mieli frajd臋! Je藕dzili po ca艂ym pokoju nie zwa偶aj膮c na meble i inne przeszkody stoj膮ce na drodze (np. nogi wolontariuszek). Ta absorbuj膮ca zabawa trwa艂a ju偶 do ko艅ca spotkania (i pewnie trwa nadal?).

W czasie, kiedy m艂odsi bracia oddawali si臋 rajdowym manewrom, marzenie Karola „si臋 montowa艂o”. Wszystko posz艂o szybko i sprawnie dzi臋ki pomocy wolontariuszki Dominiki i brata Micha艂a. Kiedy wszystko by艂o gotowe, Karol móg艂 wreszcie w ca艂o艣ci ujrze膰 swój nowy sprz臋t – komputer z drukark膮. Warto doda膰, i偶 wymarzony komputer by艂 do艣膰 oryginalny. Jednostka centralna czarna w czerwone paski oraz srebrny monitor. Karol, tak jak inni bracia, zabra艂 si臋 za testowanie sprz臋tu. Pierwszym krokiem by艂o w艂膮czenie filmu, który z pewno艣ci膮 zaciekawi艂 marzyciela, gdy偶 reszt臋 naszej wizyty Karol sp臋dzi艂 wpatrzony w monitor.

Po wr臋czeniu pami膮tkowych dyplomów i ostatnich fotkach, po偶egna艂y艣my naszych uroczych marzycieli i ich rodzin臋. Droga powrotna up艂yn臋艂a bardzo szybko, pe艂na 艣wie偶ych wspomnie艅.
To niezwyk艂e spotkanie trzech wspania艂ych, skromnych ch艂opców na d艂ugo zapadnie nam w pami臋ci. Bo to potrójna rado艣膰 wolontariuszy i potrójne szcz臋艣cie ch艂opców.

 

Relacja: Marlena, Justyna, Edyta