Razem z Jol膮 i Kamilem przyjechali艣my do Torunia spe艂ni膰 marzenie Paw艂a w s艂oneczny styczniowy dzie艅. Ju偶 od samego pocz膮tku zapowiada艂o si臋, 偶e b臋dzie to niezwyk艂e spotkanie. Ch艂opiec o niczym nie wiedzia艂, ale w drzwiach mieszkania czeka艂a na nas mama i Jego starsza siostra. Po krótkim przywitaniu skierowali艣my si臋 do pokoju, w którym przebywa艂 ch艂opiec a tam oprócz niego czeka艂o na nas Jego liczne rodze艅stwo. Wszyscy rado艣ni, u艣miechni臋ci i w skupieniu czekaj膮cy na ten najwa偶niejszy moment. A kiedy oprócz nas w pokoju pojawi艂y si臋 te偶 trzy du偶e pud艂a, wszyscy na chwil臋 zamarli z wra偶enia.

Pawe艂 mimo ogromnej rado艣ci wydawa艂 si臋 by膰 nieco stremowany sytuacj膮, ale kiedy dosz艂o do rozpakowywania "marzenia", na Jego twarzy wida膰 by艂o ogromne szcz臋艣cie i wzruszenie. Wszyscy 艣mia艂o zabrali si臋 do rozrywania papieru, ale ten najwa偶niejszy moment by艂 zarezerwowany dla Paw艂a. I to w艂a艣nie On dokona艂 ostatecznego zniszczenia opakowania, a偶 Jego oczom ukaza艂 si臋 ten wymarzony komputer, a do tego jeszcze monitor i drukarka. Pawe艂 by艂 ju偶 ca艂y rozpromieniony i tylko zastanawia艂 si臋 gdzie b臋dzie sta艂 komputer w Jego nowym pokoju i czy pozwoli z niego korzysta膰 rodze艅stwu, czy te偶 nie:)

Kiedy najwa偶niejsz膮, oficjalna cz臋艣膰 mieli艣my za sob膮, dzieci zabra艂y si臋 do rozpakowywania s艂odyczy, które im przywie藕li艣my. Zacz臋艂o si臋 rozdzielanie po równo, wymiany, cz臋stowanie i oczywi艣cie przemi艂e rozmowy z ca艂膮 rodzink膮.

Wyje偶d偶ali艣my od Paw艂a strasznie zadowoleni, 偶e mog艂o si臋 spe艂ni膰 kolejne marzenie dziecka, ale równie偶 byli艣my pod wra偶eniem zgodno艣ci mi臋dzy rodze艅stwem, ich pogody ducha oraz rado艣ci, jaka panowa艂a w tym domu mimo bólu i cierpienia Paw艂a. To wspania艂e, 偶e w tych ci臋偶kich momentach Marzyciel jest otoczony tak ogromna mi艂o艣ci膮, która zapewne pomo偶e mu w walce z chorob膮.