W piękną słoneczną sobotę o godzinie 11 wyruszyłyśmy ze Szczecina w podróż do nadmorskiej miejscowości, aby móc spełnić marzenie Stefanii o placu zabaw.

Na miejscu czekała już na nas przedstawicielka firmy „MetLife”, dzięki której udało się spełnić marzenie Stefci. Pierwszą rzeczą, którą po przyjeździe musiałyśmy zrobić było oczywiście obejrzenie placu zabaw. Dziewczynki piękne udekorowały go skrzynkami z kwiatkami, które same wybierały. Od razu po przyjściu na plac zabaw dziewczynki zaczęły się huśtać i widać było, że sprawia im to ogromną radość. Plac zabaw miał wszystko, co taka porządna inwestycja posiadać powinna. Zgodnie z życzeniem małej Księżniczki posiada on dwie huśtawki, tak aby Stefcia mogła bujać się na nich ze swoją siostrzyczką, zjeżdżalnię i domek w którym można się schować podczas deszczu. To wszystko można podziwiać na naszych zdjęciach dołączonych do relacji. Po obowiązkowej sesji zdjęciowej przeszliśmy do domu.

Mama Stefci poczęstowała nas przepysznym ciastem. Oprócz tego nasza mała Marzycielka dostała naklejki z postaciami z bajki „Kraina Lody”, które mają być dekoracją na placu zabaw. Podarowałyśmy jej jeszcze grę z „Krainy lodu”, która mimo że od była od 6 lat miała bardzo skomplikowana instrukcję, ale Gosia bardzo szybko wymyśliła do niej nowe zasady, które wszystkim bardzo się podobały a co najważniejsze były zrozumiałe. Grało nam się bardzo przyjemnie. Stefcia powiedziała nam, że liczy na to, że uda się przekonać mamę, aby spędzić noc w swoim cudownym domku na placu zabaw.

Tak szybko zaprzyjaźniłyśmy się z tymi dwoma cudownymi dziewczynkami, że aż trudno było nam odjeżdżać. Ledwo co udało mi się wyjść z piaskownicy, gdzie wraz z dziewczynkami robiłyśmy babki z piasku i prowadziłyśmy rozmowy na babskie tematy. Mam nadzieję, że zgodnie z obetnicą uda nam się spotkać za jakiś czas.

 

Kochana Stefciu niech plac zabaw Ci służy i będzie miejscem wielu niezapomnianych zabaw!

Serdecznie dziękujemy firmie „MetLife” i  pani Jolancie Fortunie, przedstawicielce tej firmy za pomoc w spełnieniu marzenia Stefcii. Bez Państwa pomocy nie byłoby to możliwe.