W piękną, słoneczną niedzielę wybraliśmy się pod Wolin spełnić marzenie naszej małej Marzycielki. Z wielką radością zapakowaliśmy wszystkie niespodzianki – laptopa, drukarkę i cały osprzęt - i wyruszyliśmy zniecierpliwieni, chcąc jak najszybciej pokazać wszystko Natalce.

Laptop, o którym marzyła Natalka, nie tylko ułatwi jej naukę, którą z powodu choroby kontynuuje w domu, ale także dostarczy rozrywki podczas długich dni spędzanych w szpitalu.

Do ostatniej chwili nasze pojawienie się trzymane było w tajemnicy. Naszą marzycielkę zaskoczyliśmy w domu. Drzwi domu otworzyła nam mama i z uśmiechem na ustach zawołała Natalkę. Dziewczynka była bardzo zaskoczona widząc nas z tymi wszystkimi paczkami. Mieliśmy również dodatkowy, słodki prezent dla Natalki – pyszny tort, którym świętowaliśmy spełnienie tego pięknego marzenia.

Natalka, uśmiechnięta szeroko, od razu zabrała się za rozpakowywanie prezentów. Najpierw rozpakowała największą paczkę, w której była drukarka ze skanerem. Sprzęt bardzo się Natalce spodobał, jednak zniecierpliwiona szybko wróciła do rozpakowywania kolejnych paczek, w których znalazła głośniki, matę chłodzącą, myszkę, modem do Internetu oraz.. misia. Wreszcie odnalazła tą, w której była najważniejsza dla niej rzecz – piękny, biały laptop. Bez chwili zwłoki uruchomiła komputer, a my pomogliśmy jej zainstalować oprogramowanie. Po chwili wszystko już było podłączone i działało jak należy. Wydrukowaliśmy pamiątkowe strony i wreszcie znaleźliśmy chwilę czasu, aby spróbować pysznego, jagodowego tortu. Natalce uśmiech nie schodził z twarzy.

Dziękujemy Ci Natalko, że mogliśmy Cię poznać i spełnić Twoje piękne marzenie.