Na pierwsze spotkanie z Dominikiem poszłyśmy razem z Beatą. Wcześniej dowiedziałyśmy się od Mamy chłopca, że uwielbia on zabawki, które można skręcać zabawkowymi narzędziami, zatem dylematy związane z lodołamaczem miałyśmy z głowy. Spośród różnych środków lokomocji wybrałyśmy statek, bo wiedziałyśmy, że Dominik akurat tego nie ma. W czasie spotkania okazało się, zresztą zgodnie z tym, co mówiła Mama, że taki prezent na lodołamacz to najlepszy wybór - Dominik się ucieszył i od razu widać było, że złota rączka z niego, wszystko potrafi szybko przykręcić i odkręcić, podczas gdy my zastanawiałyśmy się jak trzymać śrubokręt...

 

Jeśli chodzi o najważniejsze, czyli marzenie Dominika, to najbardziej chciałby dostać laptopa. Niestety tego marzenia nie możemy mu spełnić... Na decyzję co do innego marzenia musiałyśmy poczekać dłuższą chwilę, ale ostatecznie usłyszałyśmy, Dominik już z uśmiechem zdecydował - komórka z kamerą i aparatem.

 

Mamy nadzieję, Dominiczku, że uda nam się spełnić Twoje marzenie i że już wkrótce będziesz mógł nagrywać filmy, robić mnóstwo zdjęć i wysyłać je swojemu Tacie.

 

Autor: Ewelina P.