26.08.2007

Bardzo wczesnym rankiem dla jednych, dla innych za┼Ť pó┼║n─ů sobotni─ů noc─ů (3 nad ranem!!) wybrali┼Ťmy si─Ö w podró┼╝ do Zamo┼Ťcia, by móc uczestniczy─ç w spe┼énieniu naszego kolejnego marzenia. Z Marzycielem Ma─çkiem i jego siostr─ů umówieni byli┼Ťmy na peronie. Odnale┼║li┼Ťmy si─Ö bez trudu i po przywitaniach oraz zapoznaniu z naszymi przewodnikami - jajcarskimi kolejarzami o ogromnych serduchach zacz─Öli┼Ťmy szturmem okupowa─ç niedost─Öpne dla zwyk┼éych ┼Ťmiertelników wyj─ůtkowo uszczuplone metra┼╝owo pomieszczenie lokomotywy. Na pierwszym spotkaniu Maciek zdradzi┼é nam, ┼╝e jego ulubiona spalinowa lokomotywa to SP 32, o numerze 207. Niestety, ta w┼éa┼Ťnie mia┼éa trudno┼Ťci z je┼╝d┼╝eniem, ale Zak┼éad Taboru CARGO w Lublinie szybko postawi┼é na ko┼éa jej bli┼║niacz─ů siostr─Ö o numerze 206, ┼╝eby Ma─çka marzenie mog┼éo sta─ç si─Ö rzeczywisto┼Ťci─ů. Celem wyprawy by┼é Rejowiec. Maciek z siostr─ů jako go┼Ťcie honorowi zaj─Öli miejsce obok naszych niesamowitych przewodników a my z Krzy┼Ťkiem ruszyli┼Ťmy w podró┼╝ samochodem do stacji ko┼äcowej, na której byli┼Ťmy ze wszystkimi umówieni. Gdy na peron zajecha┼é poci─ůg i wszyscy z niego wysiedli rozpocz─Ö┼éa si─Ö d┼éuga dyskusja mi┼éo┼Ťników kolei. Oczywi┼Ťcie prym wiód┼é nie kto inny jak Maciek. Niestety trzeba by┼éo rusza─ç w drog─Ö powrotn─ů, ale nie ┼╝egnali┼Ťmy si─Ö z lokomotyw─ů gdy┼╝ za tydzie┼ä w tym samym gronie mieli┼Ťmy odby─ç ca┼éodniow─ů podró┼╝ po najpi─Ökniejszych zak─ůtkach naszego Roztocza - przez Zwierzyniec, Susiec i Be┼é┼╝ec a┼╝ do Hory┼äca Zdroju.


1.09.2007
Tym razem mogli┼Ťmy troch─Ö d┼éu┼╝ej pospa─ç, bo wyruszyli┼Ťmy w drog─Ö dopiero o 6 rano. W drodze z Lublina towarzyszy┼é mi Marcin Purc - mi┼éo┼Ťnik kolei, który odegra┼é du┼╝─ů rol─Ö w "za┼éatwieniu" marzenia Ma─çka, a teraz bardzo chcia┼é pozna─ç m┼éodszego koleg─Ö, który ma takie samo hobby.
O 8 rano wszyscy uczestnicy spe┼énienia marzenia Ma─çka spotkali si─Ö w lokomotywowni w Bortatyczach pod Zamo┼Ťciem. Zacz─Öli┼Ťmy od zwiedzania biura, gdzie pan instruktor Wasilewski wr─Öczy┼é Ma─çkowi kolejarsk─ů czapk─Ö, nar─Öcze plakatów kolejowych i. instrukcj─Ö obs┼éugi ulubionej lokomotywy. Dla Ma─çka by┼éa ju┼╝ przygotowana nawet karta pracy maszynisty!
Potem ruszyli┼Ťmy na zwiedzanie lokomotywowni. Trudno wyliczy─ç, co widzieli┼Ťmy: lokomotywy nowe i stare, na chodzie i na emeryturze, a tak┼╝e czekaj─ůce na "lifting", po którym b─Öd─ů jak nowe i jeszcze d┼éugo poci─ůgn─ů. To by┼é pracowity czas dla siostry Ma─çka -Doroty, która musia┼éa skaka─ç jak górska kozica po lokomotywach, ┼╝eby robi─ç zdj─Öcia kabin, a nawet co ciekawszych silników.
Po 10 lokomotywa SM 42 czeka┼éa na peronie w Zamo┼Ťciu. Maciek z siostr─ů i trzema maszynistami pojechali w kabinie, a do wagonów wsiad┼éa reszta wycieczki, czyli duuu┼╝y kawa┼éek Ma─çka Rodziny. Poci─ůg odjecha┼é, a my wskoczyli┼Ťmy do samochodów, ┼╝eby go wyprzedzi─ç i powita─ç Marzyciela w Hory┼äcu.
Uff, mimo, ┼╝e skrócili┼Ťmy sobie drog─Ö przez las i przez to czas podró┼╝y niestety nieco si─Ö wyd┼éu┼╝y┼é, uda┼éo nam si─Ö dotrze─ç na por─Ö. Czekali┼Ťmy we czwórk─Ö (Monika, Go┼Ťka, Marcin i Krzysiek) na sennej stacyjce, ale nie musieli┼Ťmy d┼éugo czeka─ç, bo zza zakr─Ötu wy┼éoni┼éa si─Ö zielona lokomotywa w pomara┼äczowe paski, zwana stonk─ů. W Hory┼äcu ko┼äczyli prac─Ö nasi znajomi maszyni┼Ťci. Poci─ůg odjecha┼é do Wroc┼éawia z inn─ů obs┼éug─ů, a my mieli┼Ťmy wolne dwie godziny. Postanowili┼Ťmy znale┼║─ç park zdrojowy, ┼╝eby Maciek móg┼é odpocz─ů─ç troch─Ö na le┼╝─ůco na kocu, a poza tym pogoda ┼Ťwietnie nadawa┼éa si─Ö na piknik. Pani─ů w cukierni troch─Ö przerazi┼éa w pierwszej chwili ilo┼Ť─ç zamówionych przez nas gofrów, ale wyrobi┼éa si─Ö i zd─ů┼╝yli┼Ťmy posili─ç si─Ö przed powrotem na stacj─Ö.
Tym razem poci─ůg z Wroc┼éawia do Zamo┼Ťcia ci─ůgn─Ö┼éa jeszcze inna lokomotywa - SU 45, wi─Öc Ma─çka czeka┼éy nowe atrakcje. I znowu niestety musieli┼Ťmy si─Ö rozdzieli─ç, pomachali┼Ťmy poci─ůgowi i pognali┼Ťmy na ko┼äcow─ů stacj─Ö.
Ech, jak trudno by┼éo si─Ö rozstawa─ç po spe┼énieniu marzenia. Maciek by┼é bardzo zm─Öczony podró┼╝─ů, ale szcz─Ö┼Ťliwy. Na peronie w Zamo┼Ťciu panowie z Zak┼éadu Taboru CARGO wr─Öczyli mu jeszcze specjalny Certyfikat odbytej jazdy i legitymacj─Ö Zwi─ůzku Zawodowego Maszynistów PKP. My oczywi┼Ťcie dorzucili┼Ťmy Dyplom Marzyciela. Mieli┼Ťmy przyjemno┼Ť─ç wr─Öczy─ç te┼╝ Ma─çkowi kolejn─ů niespodziank─Ö - odtwarzacz MP3 od anonimowego Pana Grzegorza. Nie obesz┼éo si─Ö bez dyplomów dla wszystkich trzech przesympatycznych panów maszynistów. I jeszcze jedna wzruszaj─ůca chwila: my te┼╝ dostali┼Ťmy dyplom - od Ma─çka - podzi─Ökowanie za spe┼énienie marzenia z Ma─çka u┼Ťmiechni─Ötym zdj─Öciem.
Na koniec ustawili┼Ťmy si─Ö ca┼é─ů grup─ů na tle lokomotywy i "przypadkowy przechodzie┼ä" zrobi┼é nam pami─ůtkow─ů fotk─Ö. My┼Ťl─Ö, ┼╝e wszyscy b─Ödziemy wraca─ç my┼Ťlami do tych szcz─Ö┼Ťliwych chwil. A dotar┼éa do nas wiadomo┼Ť─ç, ┼╝e panowie umawiaj─ů si─Ö z Ma─çkiem na kolejne jazdy.
Marzenie Ma─çka zacz─Ö┼éo si─Ö spe┼énia─ç w dniu jego 17. urodzin. Niestety, zamówiony prezent urodzinowy - Encyklopedia Lokomotywy, nie dotar┼é na czas. Wys┼éali┼Ťmy ksi─ů┼╝k─Ö poczt─ů i mamy nadziej─Ö, ┼╝e pomo┼╝e Ma─çkowi w rozwijaniu jego nietypowej pasji. My z Monik─ů jeszcze za ma┼éo wiemy o lokomotywach, aby do┼é─ůczy─ç do grona mi┼éo┼Ťników kolei, ale jedno jest pewne: tworzymy dwuosobowy Klub Mi┼éo┼Ťniczek Kolejarzy.

Serdecznie dzi─Ökujemy Panu Wojciechowi Chobotowowi, dyrektorowi Zak┼éadu Taboru CARGO w Lublinie za zgod─Ö na podró┼╝e Ma─çka lokomotyw─ů
Specjalne podzi─Ökowania dla trzech panów maszynistów z Zamo┼Ťcia: Andrzeja Wasilewskiego, Andrzeja Farymy i Paw┼éa ┼üaszkiewicza za to, ┼╝e w┼éo┼╝yli tyle serca w spe┼énienie marzenia Ma─çka i potrafili stworzy─ç fantastyczn─ů atmosfer─Ö podczas obu podró┼╝y.
Marcinowi Purcowi - mi┼éo┼Ťnikowi kolei dzi─Ökujemy za cenne wskazówki i po┼Ťrednictwo w za┼éatwianiu marzenia, a tak┼╝e za mi┼ée towarzystwo w czasie podró┼╝y.
Panu Grzegorzowi, którego nie znamy z nazwiska, dzi─Ökujemy za zainteresowanie Ma─çka marzeniem i prezent dla Marzyciela - odtwarzacz MP3.
Krzy┼Ťkowi Pietrzakowi dzi─Ökujemy za po┼Ťwi─Öcenie dwóch wolnych dni i wcielenie si─Ö w rol─Ö fundacyjnego kierowcy.

 

Autor: Go┼Ťka i Monika