Czwartkowego poranka zaczęła się nasza tygodniowa przygoda. Wraz z Justyną i jej starszym bratem Kamilem polecieliśmy na Cypr. Droga do Warszawy, a potem lot do Pafos minęły nam w jednej chwili. Wspólnie rozmawialiśmy, śmieliśmy się i graliśmy w sudoku, oczywiście „3 kilogramowe” ;). W hotelu zjedliśmy pyszną kolację i wybraliśmy się zobaczyć pierwszy zachód słońca na Cyprze.
W trakcie wyjazdu udało nam się zwiedzić wiele miejsc i zobaczyć piękne krajobrazy. Zwiedziliśmy XIII-wieczny Zamek w Pafos –  bizantyjski fort wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, który przez pewien czas służył jako więzienie;  port morski; Park Archeologiczny w którym podziwialiśmy rzymskie mozaiki przedstawiające sceny z greckiej mitologii oraz fragmenty hellenistycznych budowli (m.in. Odeonu, Asklepiejonu, Rzymskiej Agory, Zameku Saranta Kolones, Ruiny Bazyliki Limeniotissa,  Domu Dionizosa, Domu Aiona, Domu Orfeusza, Domu Tezeusza oraz Domu 4 Pór Roku). Odkryła je  polska misja archeologiczna pod kierownictwem prof. Kazimierza Michałowskiego, która nadal prowadzi czynną pracę na tym terenie od 1965. Oraz Grobowce Królewskie – pochodzące z III wieku p.n.e. groby należące kiedyś do bogatych mieszkańców miasta. Wybraliśmy się na tradycyjny targ w Pafos.  Justyna mogła spełnić jedno ze swoich marzeń i nurkować przy zatoce Coral Bay!  Razem spacerowaliśmy wzdłuż piaszczystej plaży i kąpaliśmy się w słonej morskiej wodzie. Przepłynęliśmy statkiem wzdłuż zachodniego wybrzeża Cypru. Spacerując wzdłuż uliczek Cypryjskich zobaczyliśmy prawdziwe plantacje bananów,  wzdłuż drogi, zamiast jak w Polsce – klonów, rosły cytryny oraz limonki. Napotkaliśmy również na drzewa oliwkowe i figowe. W hotelu mogliśmy skosztować przysmaków Cypryjskich, odwiedziliśmy restauracje grecką, meksykańską oraz włoską, chociaż na nas wszystkich największe wrażenie zrobiła restauracja meksykańska. Gdzie razem z Justyną zachwyciłyśmy się deserem. Każdego dnia po zwiedzaniu wybieraliśmy się do aquaparku. Kamil odpoczywał wygrzewając się w słońcu, a my razem z Justyną korzystałyśmy z wszystkich możliwych zjeżdżalni. Justyna bardzo dobrze pływa więc taki odpoczynek był dla niej idealny. W trakcie naszego wyjazdu spotkało nas kilka przygód, które będziemy na pewno długo wspominać. Poznaliśmy wiele miłych ludzi, którzy byli dla nas bardzo pomocni.  Zarówno Cypryjczyków, pomoc we wspinaczce na Skałę Afrodyty,   jak i Anglika  wskazującego nam drogę w chwili gdy pobłądziliśmy idąc na autobus, Gruzinkę od 16 lat mieszkająca na Cyprze,  która opowiedziała nam gdzie musimy się wybrać, podała najkrótszą drogę do Parku Archeologicznego oraz opowiedziała nam o swoim kraju zachęcając do odwiedzenia przepięknych gór.
Było ciepło i słonecznie, kiedy w Polsce nasze rodziny i znajomi opowiadali o smutnej jesiennej aurze my mogliśmy cieszyć się przepięknym i słonecznym latem. Każdy wieczór spędzaliśmy patrząc na malownicze zachody słońca i jeden statek płynący w oddali.
Dziękujemy Ci Justyno za tak wspaniałe marzenie i że mogliśmy pomóc Ci je spełnić!
Dziękujemy firmie MetLife, która po raz kolejny pomogła spełnić dziecięce marzenie!

Relacja:

Dominika J.