Dnia 4 października, w słoneczny niedzielny poranek, udałyśmy się ponownie do naszego marzyciela – Julka. Tym razem miała to być ta najważniejsza, długo wyczekiwana wizyta.

Wszystko było zorganizowane w tajemnicy, dlatego gdy dojechałyśmy na miejsce, chłopiec przebywał w swoim pokoju , jak zwykle układając klocki lego z bratem, nieświadomy tego, że właśnie dziś odwiedzi go tak wiele osób.

Spełnienie marzenia Julka było możliwe dzięki użytkownikom Forum „Motocykl i dziewczyna”, dlatego też dodatkową atrakcją dla pięciolatka miał być przyjazd pań, właśnie na motocyklach. Około godziny 12:00 zza okien usłyszeliśmy pierwsze „warczenie” motorów, na co rodzice od razu zawołali chłopca w celu przywitania niespodziewanych gości. Ogromną i naprawdę niesamowitą niespodzianką dla nas - wolontariuszek, rodziców, a w szczególności dla naszego Marzyciela było to, że pod dom Julka przyjechało nie kilka pań, ale naprawdę duża grupa ludzi na przeróżnych motocyklach. Na początku przedstawicielka Forum, Pani Ewa, wręczyła Julkowi spory pakunek oraz przekazała chłopcu, że wszyscy ludzie, którzy zebrali się w tym dniu przed jego domem, są tu specjalnie dla niego. Julek zafascynowany całą sytuacją, z uśmiecham na buzi przyjął prezent, w którym to znajdował się wymarzony zestaw klocków Lego Ninjago Temple of Airjitzu.

Ten przełomowy moment spełnienia marzenia pięciolatka nie był jednak ostatnią atrakcją dla chłopca tego dnia. Zaraz potem nasz mały Marzyciel wraz z bratem mogli wybrać motocykl, na którym odbędą przejażdżkę, co również spotkało się z dużym entuzjazmem obydwu chłopców. Oczywiście nie zabrakło również wspólnego zdjęcia ze wszystkimi przybyłymi gośćmi, „przybijania piątek”, prezentacji możliwości tych niesamowitych maszyn, wybuchów śmiechu i łez wzruszenia. Po pożegnaniu wszystkich motocyklistów przyszła jeszcze pora na tort, po czym naszego Marzyciela i jego brata już całkowicie pochłonęło nowe wyzwanie, czyli ułożenie otrzymanego zestawu klocków. My ze swojej strony życzymy chłopcom fantastycznie spędzonych wieczorów i pomyślnego układania i obowiązkowo czekamy na obiecane zdjęcia nowej „budowli”.

Julek nie raz powtórzył, że był to jego „najlepszy dzień w życiu”, z czego ogromnie się cieszymy i dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że był on dla chłopca tak szczególny.

  Specjalne podziękowania kierujemy w stronę wspaniałych Pań i wszystkich użytkowników Forum „Motocykl i Dziewczyna”, którzy zostali sponsorami wymarzonych klocków Julka.

Ogromne wyrazy uznania wędrują również do grupy motocyklistów, którzy towarzyszyli nam tego dnia, bo jak się później okazało, wsparło nas niemal 60 maszyn i ich niesamowitych właścicieli o ogromnych sercach!

 Udowodniliście, że nie ma marzeń, których nie da się spełnić, a trzeba w nie tylko mocno. Dla takich uśmiechów i okrzyków radości zdecydowanie warto!