W majowe, ciepłe czwartkowe popołudnie odwiedziłyśmy z Klaudią nową podopieczną Fundacji - czteroletnią Małgosię, która okazała się być bardzo pogodną i żywą dziewczynką z opaską z okazałym kwiatem na włosach. Wspaniała ozdoba pochodziła ze zorganizowanego akurat tego dnia w przedszkolu Święta Mamy i Taty. Oprócz tego, mogłyśmy też zobaczyć laurkę, którą Gosia namalowała specjalnie dla swojej mamy.  Nasza nowa marzycielka,  jak tylko weszłyśmy, od razu zaprosiła nas do wspólnej zabawy.  Razem budowałyśmy wieże, układałyśmy klocki i wielokrotnie dopasowywałyśmy elementy układanek. Okazało się, że Małgosia świetnie sobie radzi z cyferkami i zwierzątkami, które wspaniale umie naśladować. Oczywiście musiałyśmy odpakować też zabawkę wręczoną przez nas Gosi i od tej pory pokój co jakiś czas wypełniały  dźwięki melodyjek granych przez wesołego ślimaka, który w rękach Małgosi zamieniał się z powolnego mięczaka w zwierzę szybkie niczym samochód szalejący na drogach i w ostatniej chwili uprzedzający przeszkody ostrzegawczym "bi-bip". Dowiedziałyśmy się też, że Gosia uwielbia piosenki. Miałyśmy nawet okazję posłuchać kilku w jej wykonaniu. Ale kiedy przyszło do robienia zdjęć, okazało się, że Gosia uwielbia oglądać zdjęcia i musiałyśmy jej pokazać całą sesję, jaką zrobiłyśmy. Gosia z całą pewnością jest dziewczynką niezwykle zajmującą, nie można się z nią nudzić i czas spędzony z nią upłynął nam niezwykle szybko.  Jednak, oprócz świetnej zabawy, najważniejszym naszym celem było przecież poznanie marzenia naszej małej podopiecznej -  udało nam się ustalić, że Małgosia marzy o pływaniu w delfinami!

Mamy nadzieję, że uda nam się spełnić to marzenie  jak najszybciej, żeby Małgosia już niedługo mogła pluskać się w basenie razem z "rybkami", jak je nazywa :)