Darka udało nam się odwiedzić w Jego domu w pewną piękną, jesienną sobotę. Jadąc na spotkanie za wiele nie wiedzieliśmy o Darku oprócz tego, że interesują Go zarówno motory, jak i komputery. Na miejscu okazało się, że oprócz chłopca poznamy również Jego rodzinę: rodziców, rodzeństwo oraz bratanka.

Darek ma 16 lat i jak na swój wiek jest niezwykle dojrzały. Spokojny, opanowany, inteligentny – to pierwsze trzy cechy, które przychodzą mi do głowy, kiedy tylko pomyślę o naszym Marzycielu. Jeśli już jakiś temat Go interesuje, to długo może o tym rozmawiać. Na miejscu potwierdziliśmy nasze przypuszczenia i rzeczywiście okazało się, że zarówno motory, jak i komputery są największymi pasjami naszego Marzyciela. Dlatego odetchnęliśmy z ulgą, że trafiliśmy z lodołamaczem w dziesiątkę – książką o motorach oraz czasopismem o komputerach. Porozmawialiśmy trochę o Fundacji, ale Darek już bardzo dużo o nas wiedział, ponieważ nawet sam się zgłosił do Fundacji.

Wymieniliśmy Darkowi nasze cztery kategorie marzeń, a chłopiec niezbyt chętnie, ale jednak zabrał się do rysowania. Oczywiście mając 16 lat wiemy już, czym są marzenia i chłopiec nie miał trudności z podjęciem decyzji. Największym marzeniem okazał się motor Aprilia – Darek oczywiście nie tylko podał nam konkretny model, ale również tysiąc szczegółów, bo na motorach naprawdę zna się jak mało kto, a niedługo planuje zrobić także prawo jazdy. Ja niestety pewnie okazałam się niezbyt dobrym partnerem do rozmowy, gdyż o motorach nie mam zielonego pojęcia – Darek za to rzucał nam z głowy statystykami, osiągami, liczbami koni mechanicznych, danymi silnika i bardzo cierpliwie starał się wszystko wytłumaczyć w tak prosty sposób, żebym nawet ja zrozumiała.

Niestety zgodnie z naszym Fundacyjnym regulaminem, nie spełniamy marzeń dotyczących pojazdów mechanicznych. Wspomniałam już jednak, że Darek jest nie tylko bardzo inteligentnym, ale także wyrozumiałym nastolatkiem. Postanowiliśmy dać mu trochę czasu do namysłu tak, by mógł zastanowić się nad tym, co innego sprawiłoby mu ogromną radość i szczęście.

Czy pamiętacie jeszcze, jaka była druga największa pasja Darka? Macie rację, komputery! Zgodnie z naszymi podejrzeniami okazało się, że marzeniem chłopa ostatecznie będzie komputer. Ale oczywiście nie byle jaki – tutaj Marzyciel ma także ogromną wiedzę i jasno sprecyzowane wymagania: Komputer stacjonarny z procesorem Intel Core i7 oraz kartą graficzną GTX Titan. Darek mianowicie bardzo interesuje się nie tylko grafiką komputerową, ale także programowaniem. Jest w tym na tyle biegły, że korepetycji i pomocy w informatyce zawsze udziela swojemu bratankowi. Komputer ma służyć więc temu, by nasz Marzyciel mógł dalej rozwijać swoją pasję i przede wszystkim doskonalić swoje umiejętności, bo Darek będzie uczęszczał do technikum informatycznego i to z tym może zwiąże swoją przyszłość.

My w Fundacji lubimy spełniać marzenia, dlatego zabieramy się do pracy. Darku – do zobaczenia!