W chłodna niedzielę 16.11.2014 po baaaaaaaaardzo długiej podróży do Wrocławia przyjechał Michał z bratem Jakubem i tatą Dariuszem. Zmęczeni ale zadowoleni bo jutro spełni się marzenie Michała. Z okien hotelu rozpościerał się piękny widok na stadion.

W poniedziałek udaliśmy się na stadion na trening polskiej reprezentacji. Była lekka mgła i zimno. Zaopiekował się nami p. Łukasz Brylski z ramienia PZPN. Najpierw zaprowadził nas do sektora dla VIP-ów, gdzie siedzieliśmy zaraz przy wyjściu zawodników na stadion i przyglądaliśmy się treningowi. Byliśmy tak blisko murawy, że piłkarze byli na wyciągnięcie ręki. Przed zakończeniem treningu p. Łukasz przyniósł dla Michała gadżety z PZPN-u oraz koszulkę z markerem, tak aby Michał mógł wziąć autografy od swoich idoli i zaprowadził nas pod samo wejście dla zawodników i tam zaczęliśmy polowanie na autografy. Pierwszy był Robert LewandowskiJ, po chwili następni- Sebastian Mila, Kamil Glik, Artur Jędrzejczyk, Arkadiusz Milik, Grzegorz Krychowiak, Rafał Szukała i cała reszta zawodników, przyszedł do nas nawet trener Adam NawałkaJ Nie wszystkich udało nam się uwiecznić na zdjęciach, ponieważ byli bardzo zmęczeni treningiem i szybko zmykali z zimnego stadionu. Po 15 minutach cała koszulka była w autografach. Na końcu Michał podszedł do Wojtka Szczęsnego, poprosił o autograf i udało mi się zrobić im zdjęcieJ Michał był bardzo zadowolony, choć starał się nie okazywać emocji. Ale jak tylko zniknęłam z horyzontu to podekscytowany opowiadał coś bratu i tacie. Zadowoleni i zmarznięci pojechaliśmy na herbatkę i do spaniaJ bo jutro kolejny fajny dzień. Otrzymaliśmy bilety na mecz reprezentacji blisko murawy, w super sektorze. W hotelu przygotowaliśmy się na mecz- koszulki, szaliki, trąbki i czapki. Na mecz przyszliśmy trochę wcześniej aby poczuć atmosferę stadionu przed meczem reprezentacji. Znowu było zimno ale emocje rozgrzewały. Wszyscy poubierani na biało-czerwono, każdy miał szalik. Panowie w skupieniu oglądali wszystko co się działo przed meczem, w trakcie i po meczu. Mecz może nie skończył się wygraną ale remis też był zadowalającyJ

 

Dziękujemy p. Łukaszowi Brylskiemu za to, że dzięki jego pomocy Michał mógł spełnić swoje marzenie, być na treningu, zobaczyć z bliska piłkarzy, których oglądał do tej pory tylko w telewizjiJ Widzieć jego uśmiechniętą twarz było bezcenne.

 

Dziękujemy sponsorom oraz wolonatriuszom z Wrocławia za pomoc w realizacji marzenia Michała!