Pewnego pięknego dnia, do bazy spełnionych marzeń dołączyła Amelka, śliczna 3-latka, która swoim uśmiechem onieśmiela niejednego twardziela!

Na spełnienie marzenia pojechaliśmy wraz z małżeństwem, które zorganizowało na swoim Ślubie akcję „Zamień kwiaty na marzenia”, za co serdecznie dziękujemy w imieniu naszym i Amelki. Nasza Marzycielka, choć początkowo trochę onieśmielona, szybko przypomniała sobie naszą ostatnią wizytę, i domyśliła się po co odwiedziliśmy Ją tego dnia.

Na początku, od pary nowożeńców Amelka dostała torbę cukierków, warto zaznaczyć, że ogromny z niej łakomczuszek i od razu część z nich skończyła w Jej brzuszku. Papierkowa robota, również nas nie ominęła, ale w tym czasie nasza Marzycielka, ubierała się do wyjścia na zewnątrz, w końcu rowerkiem nie jeździ się w domu, prawda? Z wielkim zaciekawieniem i niepokojem w oczach schodziła po schodach, z jedną z naszych wolontariuszek. Jednak, żeby nie było tak łatwo, rowerek został idealnie schowany, tak też zaczęły się wielkie poszukiwania marzenia, a po niedługiej chwili – jego spełnienie. Radości nie było końca, a uśmiech z twarzy Amelki nie schodził do końca naszej wizyty. Jesień, to nie idealna pora roku na długie przebywanie na podwórku, tak też po sesji zdjęciowej z młodą parą, udaliśmy się do domu.

Uciekliśmy w wir zabaw z Melą, robiliśmy ludziki z modeliny, lody, a także wystarczyło nam czasu na obowiązkowa pozycję na liście jej zabaw: berek! W tej chwili chciałoby się mieć 5 lat, a energię 3-latki... Doszliśmy do wniosku, że nasza Marzycielka, choć zmaga się z ciężką chorobą, jest nie do zdarcia, a zmęczenie Jej, to chyba trudniejsze niż cykl rozwojowy workowców...

Na koniec zostawiliśmy w sumie chyba jeden z ważniejszych elementów spełnienia marzenia a mianowicie wręczenie dyplomu! To miód na nasze serce, widzieć szczery i głęboki uśmiech na twarzy dziecka, które zmaga się z tak ciężką chorobą!

Kochana Amelko dziękujemy Ci za tak wspaniałe marzenie, pamiętaj, że zawsze warto marzyć, więc nigdy nie przestawaj! 

Młodej Parze Katarzynie i Patrykowi Gorniak, życzymy samych szczęśliwych dni, na nowej drodze życia, i wszystkiego najlepszego. Cieszy nas fakt, że są wśród nad osoby wrażliwe na cierpienie innych, i skłonne do pomocy nawet tym najmniejszym wojownikom, którzy każdego dnia toczą walkę o swoje życie. Jeszcze raz bardzo dziękujemy! 

 

http://www.mammarzenie.org/bialystok/zamien-kwiaty-na-marzenia-2/