Czy osiemnastoletnią dziewczynę można czymś zaskoczyć? Oczywiście! Można wejść w spisek z rewelacyjną Mamą i już Weronika nie będzie niczego wiedziała. Tak było w naszym przypadku. Kontaktowałam się tylko z Mamą, a Weronika o naszym przyjeździe nic nie wiedziała. Zresztą, mama do końca też nie wiedziała, że marzenie spełnimy przy kolejnej wizycie. Ale my lubimy robić niespodzianki.

Pomysłów mieliśmy mnóstwo, jednakże czasami złośliwość rzeczy martwych nam płatała figle. Dlatego w okresie świątecznym powiedzieliśmy dość. Co ma być to będzie, marzenie spełniamy. W kartonie, w którym znajdowały się wymarzone sprzęty Weroniki znalazło się na wierzchu sporo miejsca – miejsca na ogromne, pluszowe misie. Tam też je zapakowaliśmy i pojechaliśmy do Weroniki.

Mieliśmy wpaść przejazdem, zupełnie prywatnie, z drobnym świątecznym upominkiem. Gdy dotarliśmy na miejsce, Weronikę musieliśmy wyciągać z pokoju, bo kompletnie nie była przygotowana na nasz przyjazd. To, co miało za chwilę nastąpić, chyba nawet jej się nie śniło. Wręczyliśmy Weronice torbę z kalendarzem i rozmawialiśmy o świętach. Kiedy nasza Marzycielka oglądała podarunki i naprawdę była tym zajęta (!), Jej oczom ukazała się kolejna niespodzianka. Weronika nadal nie wiedziała, że właśnie spełnia się Jej marzenie. Myślała bowiem, że nie dostała na 18-nastkę pluszaków, to rekompensujemy Jej tę starty. A tu nagle psikus!

Wyobraźcie sobie, że dziewczyna zachwyca się misiami, wyciąga drugiego misia a pod trzecim, kryją się kartony z napisem „NIKON”. Tak szczerego uśmiechu i ogromnej radości dawno nie słyszałam. Aż Ja się bardzo wzruszyłam. Weronika nie mogła uwierzyć w to, co się dzieje. Trzymała misie i patrzyła na karton swoich marzeń. Dopiero zachęcona „sprawdź, czy wszystko jest tak jak chciałaś”, zaczęła otwierać zawartość pudełek. I w tym momencie odkryła następną niespodziankę! Sponsor tego marzenia, podarował Weronice znacznie więcej…. bo oprócz ogromnego serca, spełnionego marzenia, to Weronika otrzymała jeszcze: przewodnik po fotografii, album do swoich zdjęć, torbę na aparat oraz elektroniczną ramkę do zdjęć! W oczach naszej Marzycielki widać było łzy wzruszenia. Uśmiech i radość nie schodziła Jej z ust. Do łez rozbawiło nas stwierdzenie Weroniki: „mogę w końcu pochadzać na sesje zdjęciowe”!

Obiecałam Weronice, że ujmę ten tekst w relacji, więc jest. Możecie nam nie wierzyć, ale ewidentnie „chadzam” stało się naszym hasłem dnia. W dobie zdjęć „selfie” przekonaliśmy Weronikę, że pierwsze zdjęcie nowym aparatem, musi być zdjęciem „selfie”, bo to ponoć przynosi szczęście. Oczywiście dziewczyna wiedziała, że żartujemy, ale że mamy podobne poczucie humoru, selfie zostało zrobione. Obejrzeliśmy jeszcze zdjęcia z uroczystości osiemnastych urodzin naszej Marzycielki, ale Weronika była już w innym świecie, w świecie fotografii. Oglądała aparat bardzo uważnie, przeglądała książkę i twierdziła, że dobrze, że jeszcze ma kilka dni wolnego, to akurat będzie mogła się ze wszystkim zapoznać. Wręczenie Dyplomu Spełnionego Marzenia także było pełne wzruszeń. Weronika to fantastyczna dziewczyna, dążąca do celu, spełniająca swoje marzenia, nie poddająca się, a co więcej – motywująca do działania innych! Uśmiech nie schodzi z Jej twarzy a swoją pozytywną energią zaraża innych.

Weronika wie, że spełnienie tego marzenia zawdzięcza pani Marzenie. Była zaskoczona, że trwało to tak szybko. Cudowne osoby, przyciągają do siebie równie cudowne osoby. Nasza Marzycielka postanowiła również nagrać krótki film dla swojego darczyńcy. Film, pełen radości i energii - taki jak Weronika.

Dziękujemy Pani Marzenie, za okazane serce, ogrom podarunków, które przyczyniły się do łez wzruszenia Weroniki. Dziękujemy, ze uwierzyła Pani w siłę spełnianych marzeń.

Tobie Weroniko, dziękujemy za wszystko. Kolejny raz powtórzę, za Twoje ciepło, uśmiech, radość. Zarażasz wszystkim, co pozytywne. Jesteś dla Nas wzorem do naśladowania! Wzorem, który powtarza, że nawet, jeśli jest ciężko, to można dać radę! Wystarczy wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Pamiętaj, nigdy nie przestawaj marzyć! Przed Tobą całe, piękne życie! A póki co, życzymy powodzenia na tych testach z rachunkowości i jak najwięcej „chadzania” na sesje zdjęciowe!