Pierwszy dzień kalendarzowej jesieni upłynął nam niezwykle kolorowo, gdyż tego oto dnia spełnialiśmy marzenie 6-letniej Julki, która marzyła, aby posiadać swój osobisty plac zabaw. Każdy szczegół tego placu był iście wymarzony, zaplanowany i oczywiście kolorowy – niebiesko –różowo -fioletowy ! Do spełnienia marzenia przygotowywaliśmy sie od dwóch dni, jeszcze podczas wizyty Julki w szpitalu. Najpierw cały plac zabaw należało zabezpieczyć bejcą przed zimą, tak aby potem móc mu nadać bajkowych kolorów ! Okienka w domku miały być niebieskie jak smerf, drzwi różowe, a balustrady fioletowo-różowe Julka wraz z całą rodziną chętnie pomagała w wykończeniu placu zabaw.

Aby móc „efektywniej” spędzać czas na placu zabaw każda dziewczynka potrzebuje niezbędnych akcesoriów, a więc po malowaniu ścian przyszedł czas na meblowanie ! Nie zabrakło różowych krzesełek, niebieskiego stolika, lampki, kwiatków i oczywiście zastawy – która również była w kolorach niebiesko-różowo-fioletowych ! Gdy już wszystko było gotowe przeszliśmy do najprzyjemniejszej części – IMPREZKI Nie zabrakło tortu, szampana i wspólnych zabaw na placu zabaw. I pewnie, gdyby nie to, że noc nieubłagalnie zakrywała piękne niebieskie niebo pewnie zabawa trwałaby do białego rana !