Ca艂y wyjazd zacz膮艂 si臋 do艣膰 pechowo, bo dzie艅 przed wyjazdem zepsu艂 si臋 samochód, którym mieli艣my jecha膰. Jednak na nasze szcz臋艣cie ca艂o艣膰 pecha wykorzystali艣my ju偶 w tym momencie -do艣膰 艂atwo i szybko znalaz艂 si臋 zast臋pczy samochód, dzi臋ki czemu w pi膮tek oko艂o 21.30 byli艣my na miejscu. Zm臋czeni trudami podró偶y, szybko poszli艣my spa膰.

Nast臋pnego dnia trzy minuty przed otwarciem ogrodu razem z podekscytowanym Adriankiem stali艣my przed bram膮. Jak si臋 okaza艂o, obs艂uga by艂a przemi艂a. Najpierw skorzystali艣my z pierwszej atrakcji i zwiedzili艣my wybieg dla zwierz膮t - by艂a to wspania艂a wycieczka w prawdziwym ameryka艅skim busie szkolnym. Pan Marek by艂 tak mi艂y, 偶e nawet da艂 Marzycielowi nakarmi膰 kilka zwierz膮t suchym chlebem. Wszystkim chyba najbardziej podoba艂a si臋 antylopa w skarpetkach. Po emocjach zwi膮zanych z jazd膮 zostali艣my oddani pod opiek臋 pana Grzesia. Pan ten, jak ma艂o kto, potrafi艂 skupi膰 na swoich opowie艣ciach o Dinozaurach uwag臋 Marzyciela. Musz臋 przyzna膰, 偶e wiedza obu by艂a imponuj膮ca. Nast臋pnie szli艣my 艣cie偶k膮, na której by艂y jak 偶ywe odwzorowane naturalnych rozmiarów przedstawiciele tych prehistorycznych gadów. Ale to by艂 dopiero pocz膮tek atrakcji, bo by艂y jeszcze poszukiwania odcisków dinozaurów w du偶ych fragmentach skalnych, zwiedzanie ma艂ego muzeum, sp艂yw kajakowy i zwiedzanie ogrodu zoologicznego z mnóstwem ma艂ych zwierz膮tek. Chyba wszystkim podoba艂y si臋 nadpobudliwe wiewiórki - jedyny moment, w którym sta艂y to moment jedzenia. W mi臋dzy czasie by艂 jeszcze sp艂yw tratw膮 i jazda bryczk膮. Tempo, w jakim Adrianek poch艂ania艂 kolejne atrakcje, by艂o bardzo wyczerpuj膮ce. Sk膮d w tych dzieciach tyle energii.?! I tak nie starczy艂o nam ca艂ego dnia na zwiedzenie wszystkiego.

Dzi臋ki uprzejmo艣ci Pana Marka zwiedzanie doko艅czyli艣my w niedziel臋, ko艅czyli艣my zwiedzanie ju偶 spakowani i gotowi do wyjazdu.
Z ca艂ego serca dzi臋kujemy Ca艂ej ekipie Parku za umo偶liwienie nam zwiedzenia parku.