Wojtka postanowi艂y艣my odwiedzi膰 w jeden z d艂ugich weekendów. Na szcz臋艣cie spotkanie odby艂o si臋 u niego w domu. Jeszcze w Poznaniu mia艂y艣my ma艂e komplikacje, ale reszta drogi przebieg艂a pomy艣lnie i po blisko dwóch godzinach znalaz艂y艣my u Marzyciela.

U Wojtka czeka艂a na nas nie tylko prawie ca艂a rodzina, ale tak偶e wszystkie zwierzaki. Czu艂y艣my si臋 troch臋 jakby艣my przyjecha艂y nie na spe艂nienie marzenia, a na prawdziw膮 uroczysto艣膰, poniewa偶 mama Wojtka przywita艂a nas niczym na przyj臋ciu urodzinowym -trzema rodzajami ciast i tortem. Podczas jedzenia rozmawia艂y艣my o wszystkim i o niczym, a Wojtek pokazywa艂 nam najnowsze otrzymane pocztówki oraz kolekcj臋 przepi臋knie wydanych znaczków, któr膮 otrzyma艂 jako nagrod臋 w konkursie organizowanym przez Poczt臋 Polsk膮.

W ko艅cu jednak przyszed艂 czas by zrobi膰 to, po co w艂a艣ciwie przyjecha艂y艣my, czyli spe艂ni膰 marzenie Wojtka. Wojtek od razu zabra艂 si臋 z u艣miechem do rozpakowania prezentu i wszystko przebiega艂o sprawnie, a偶 nagle okaza艂o si臋, 偶e czego艣 brakuje… a mianowicie oprogramowania. Wszyscy wstrzymali艣my oddech, mi a偶 zacz臋艂o robi膰 si臋 gor膮co, a w g艂owie ko艂ata艂y mi si臋 my艣li pe艂ne paniki i napr臋dce sk艂adanych przeprosin. Na szcz臋艣cie po chwili okaza艂o si臋, 偶e p艂yta z oprogramowaniem ca艂y czas spokojnie czeka艂a w samochodzie. Próbowa艂am przekona膰 Wojtka, 偶e by艂 to tak naprawd臋 mój sposób na wprowadzenie odrobiny adrenaliny, ale raczej si臋 nie uda艂o go nabra膰. Laptop za to na szcz臋艣cie okaza艂 si臋 w艂a艣nie taki, jaki mia艂 by膰, a nam nie pozosta艂o nic innego jak wr臋czy膰 dyplom i uzna膰 marzenie Wojtka za spe艂nione.

Czu艂y艣my podskórnie, 偶e to, czego Wojtek teraz najbardziej by sobie 偶yczy艂 to sprawdzenie mo偶liwo艣ci swojego nowego komputera, bo dopóki my tam by艂y艣my, by艂 bardzo pow艣ci膮gliwy i grzeczny – laptop zaraz od艂o偶y艂 na bok i ani na chwil臋 nie przesta艂 z nami rozmawia膰. Nadszed艂 jednak czas po偶egnania, ale umówili艣my si臋, 偶e nast臋pne spotkanie odb臋dzie si臋 w jeszcze milszych okoliczno艣ciach. Trzymamy kciuki i do zobaczenia!