W prawdziwie słoneczną, choć jesienną sobotę wybrałyśmy się z Moniką, by poznać marzenie naszego nowego podopiecznego – 10-letniego Marcina. Obie byłyśmy przejęte jaką fantazją będzie miał nasz Marzyciel. Kiedy weszłyśmy do domu Marzyciela, okazało się, że Marcin już na nas czekał ze swoją Mamą, Prababcią i dwiema Siostrami: Marzenką i Dajaną. Jako lodołamacz podarowałam chłopcu samochody na baterie, które na szczęście jeździły i działały, tak jak powinny. I na szczęście bardzo się Marcinowi spodobały - ufff. :-) Po miłej rozmowie z Marcinem i Mamą, zapytałam chłopca, czy wie, co to jest marzenie. Odpowiedział, że nie wie, a więc wyjaśniłam mu, że to największe pragnienie, coś co chciałby dostać np od Świętego Mikołaja, albo na urodziny. Marcin pokiwał głową, że ma coś takiego i powiedział, że prezentem, który chciałby dostać jest łóżko piętrowe! A więc mamy marzenie! :-) Ucieszone wypełniłyśmy z Mamą chłopca dokumenty i niestety musiałyśmy się pożegnać, gdyż czas biegł nieubłagalnie.

Kochany Marcinku - zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby wymarzone, piętrowe łóżko stanęło w Twoim pokoju. :-) Wszystkich chętnych do pomocy, bardzo serdecznie zapraszamy do kontaktu!