Na dworcu natychmiast zauwa┼╝y┼éam ma┼éego Igora z plecakiem. Gotowy do d┼éugiej podró┼╝y, podekscytowany maluch nie móg┼é si─Ö doczeka─ç si─Ö swojej pierwszej w ┼╝yciu podró┼╝y poci─ůgiem, której fina┼éem mia┼é by─ç czterodniowy pobyt w Ko┼éobrzegu i spe┼énienie jego marzenia. Po do┼Ť─ç d┼éugiej i monotonnej podró┼╝y z dworca w Ko┼éobrzegu odebra┼é nas sympatyczny pan z Hotelu Aquarius – g┼éównego sponsora marzenia. Gdy dotarli┼Ťmy na miejsce Igor by┼é do┼Ť─ç zm─Öczony, jednak nie na tyle, by nie wpa┼Ť─ç w zachwyt nad miejscem, w którym b─Ödzie mia┼é sp─Ödzi─ç  najbli┼╝sze cztery dni.


Pi─Öciogwiazdkowy hotel, z basenami, stref─ů saun, restauracj─ů i placem zabaw dla dzieci – wszystko bardzo eleganckie, mi┼éy, ┼╝yczliwy i pomocny personel. Po rozpakowaniu si─Ö w wygodnym i przestronnym apartamencie zjechali┼Ťmy wind─ů na kolacj─Ö do restauracji. Marzyciel biega┼é mi─Ödzy stolikami, znowu pe┼éen energii. Igor d┼éugo zastanawia┼é si─Ö, na co si─Ö zdecydowa─ç – spaghetti czy mo┼╝e kurczak. Bufet szwedzki by┼é dla niego sporym wyzwaniem. Zm─Öczony dniem pe┼énym wra┼╝e┼ä i wieczornym spacerem zasn─ů┼é tego dnia bardzo szybko.


Drugiego dnia wyjazdu obudzili┼Ťmy si─Ö bardzo wypocz─Öci i pe┼énie energii na podbój Ko┼éobrzegu. Zabrali┼Ťmy wózek i ruszyli┼Ťmy w „teren”. Obowi─ůzkowo pierwszym punktem programu by┼éa wizyta na pla┼╝y. Zielono – niebieskie, szumi─ůce i hucz─ůce morze by┼éo tym, o czym marzy┼é Igor. Maluch biega┼é po pla┼╝y chc─ůc wej┼Ť─ç do wody, mimo i┼╝ jej temperatura by┼éa przera┼╝aj─ůco niska. Po spakowaniu foremek i ┼éopatek ruszyli┼Ťmy deptakiem do turystycznego centrum miasta, w okolice latarni morskiej. Mnóstwo turystów, pami─ůtek i widoków, wszystko bardzo interesuj─ůce. Niestety, w pewnej chwili z┼éapa┼é nas deszcz – wykorzystali┼Ťmy t─ů sytuacj─Ö na zjedzenie obiadu przy samym morzu. Po obiedzie udali┼Ťmy si─Ö na gofry oraz ogl─ůdanie latarni i statków. Przez ca┼éy czas Igor by┼é u┼Ťmiechni─Öty i zadowolony.  Wieczorem szaleli┼Ťmy w hotelowym basenie.


Pukanie do drzwi gwa┼étownie wybudzi┼éo mnie ze snu! Patrz─Ö na zegarek – czy to mo┼╝liwe, ┼╝e zaspa┼éam?! Otwieram drzwi w pi┼╝amie. Ma┼éy Igor z u┼Ťmiechem informuje mnie, ┼╝e ju┼╝ czas zej┼Ť─ç na ┼Ťniadanko i i┼Ť─ç na basen. Szybkie mycie z─Öbów, ubieranie i oto wolontariuszka gotowa na kolejny dzie┼ä spe┼éniana marzenia wyj─ůtkowego dziecka! Idziemy. Jak zawsze pyszne bu┼éeczki, sa┼éatki, jajecznica – jeste┼Ťmy najedzeni wi─Öc startujemy. Najpierw spacer, ale deszcz krzy┼╝uje nam plany. W zwi─ůzku z tym obmy┼Ťlam „plan awaryjny” – oceanarium, pe┼énym ryb, rybek, gadów. Potem jedziemy na bardzo du┼╝y, kryty plac zabaw dla dzieci – baseny pe┼éne kulek, zje┼╝d┼╝alnie, materace i zabawki. Ma┼éy jest wniebowzi─Öty, biega, skacze i ┼Ťmieje si─Ö. Zupe┼énie zapomnia┼é o szpitalu i chorobie. Po obiedzie kolejny raz Igor zapragn─ů┼é pluska─ç si─Ö w basenie, a po kolacji dostali┼Ťmy od Hotelu Aquarius zaproszenie do kawiarni, w której zjedli┼Ťmy pyszne desery. To by┼é d┼éugi i bardzo udany dzie┼ä.


Niestety „wszystko co dobrze, szybko si─Ö ko┼äczy”. Nadesz┼éa chwila naszego wyjazdu. Po wczesnym ┼Ťniadaniu zjechali┼Ťmy na basen, który wyra┼║nie si─Ö Igorowi spodoba┼é. Zje┼╝d┼╝alnia, jacuzzi, basen, pi┼éki. Na godzin─Ö 13 dostali┼Ťmy zaproszenie na po┼╝egnalny obiad. Najedzeni, szcz─Ö┼Ťliwi i zadowoleni po┼╝egnali┼Ťmy si─Ö z pani─ů Joann─ů, osob─ů dzi─Öki której zaanga┼╝owaniu i pomocy marzenie Igora mog┼éo si─Ö spe┼éni─ç.

Serdecznie dzi─Ökuj─Ö Hotelowi Aquarius – ca┼éemu personelowi, kucharzom, kelnerom, paniom sprz─ůtaj─ůcym nasz apartament za go┼Ťcin─Ö, u┼Ťmiech i ┼╝yczliwo┼Ť─ç. Pani Joannie Sobi┼éo za pomoc w kwestiach organizacyjnych, zaanga┼╝owanie, ┼╝yczliwo┼Ť─ç i mi┼ée powitanie. Firmie H2Optim z Suchego Lasu za pomoc finansow─ů, dzi─Öki której mogli┼Ťmy dojecha─ç i wróci─ç, kupi─ç Igorowi pami─ůtki i zje┼Ť─ç kilka gofrów.

 

Relacja: Zofia