Marzenia s膮 najwa偶niejsze, niezale偶nie od tego, w co s膮 zapakowane. Bo cho膰 nasz papier nie by艂 przepisowo zielony, to przecie偶 liczy si臋 to, jest w 艣rodku ;-).

Dzi臋ki wsparciu Pani Marii Wójtowicz jak równie偶 Pa艅stwa Magdy i Marka oraz ich go艣ci weselnych, marzenie Krzysia mog艂o spe艂ni膰 si臋 tak szybko - równiutko trzy tygodnie po pierwszym spotkaniu wkroczy艂y艣my do sali Krzysia z pakunkami: wielkim, 艣rednim i kilkoma mniejszymi. Ch艂opiec by艂 w trakcie przyjmowania chemii i nie czu艂 si臋 najlepiej ale nasza wizyta poprawi艂am mu humor i samopoczucie. Prawie sam (z niewielk膮 tylko pomoc膮 wolontariuszek) otworzy艂 wszystkie paczki i wtedy si臋 zacz臋艂o! Laptop zadzia艂a艂 bez zarzutu, mogli艣my wi臋c odpali膰 pierwsza gr臋. Krzy艣 wybra艂 "Rybki z Ferajny". Wodny 艣wiat wci膮gn膮艂 wszystkich, jednak po jakim艣 czasie widzia艂y艣my zm臋czenie Krzysia i po偶egna艂y艣my si臋 z Marzycielem i Mam膮. Krzy艣, oficjalnie mianowany Marzycielem Fundacji Mam Marzenie, przybi艂 pi膮tk臋 z ca艂ej swojej si艂y i powiedzia艂 pi臋knie "do widzenia".

Skoro Krzy艣 mówi "do widzenia" to na pewno si臋 jeszcze spotkamy!