Spotkaliśmy się z Łukaszem w kawiarni. Było to w dzień jego szpitalnej kontroli. Widząc mojego Marzyciela i jego uśmiechniętą mamę od razu wiedziałam, że wyniki muszą być świetne. Faktycznie tak było! Tego dnia miałam dla Łukasza jeszcze jedną, wielką niespodziankę. Ponieważ Łukasz był już bardzo zniecierpliwiony oczekiwaniem na spełnienie swojego największego marzenia.

Duże, opakowane w niebieski papier pudło postawiłam przed Nim. Po drżących dłoniach, szklistych oczach i pełnej przejęcia ciszy można było zauważyć jak niesamowita jest ta chwila. Sekunda po sekundzie, coraz lepiej widać było wymarzonego laptopa! Był błyszczący i leciutki, połyskiwał metaliczną nowością. O tym fantastycznym sprzęcie Łukasz marzył od dawna!
Mój Marzyciel z wielką ciekawością oglądał wtyczki, instrukcje, parametry. Widać było, że Chłopak naprawdę zna się na rzeczy! Sięgając pamięcią do dnia naszego pierwszego spotkania przypominam sobie, jak wiele Łukasz opowiadał na temat komputerów.

Gdy Łukasz zdążył już dokładnie obejrzeć nowy sprzęt podałam mu drugie pudełko. W środku był nowy dysk przenośny, dzięki któremu Łukasz będzie miał do dyspozycji podwójną ilość pamięci. Teraz bez problemu będzie mógł zapisywać ulubione filmy, zdjęcia z wakacji czy zadania domowe. Dysk był czarny – świetnie dopasowany do laptopa.

Po chwilach wielkich emocji nadszedł czas na uroczyste odczytanie dyplomu. Jak zwykle w tym momencie miałam  problem z opanowaniem drżenia głosu. Te chwile są zawsze wielkim przeżyciem nie tylko dla naszych Podopiecznych ale również ich Rodziców i Wolontariuszy. Widok uśmiechniętego Łukasza był bezcenny, tym bardziej, że jest on raczej nieśmiałym chłopcem.

Po spełnieniu marzenia spędziliśmy jeszcze chwile czasu na rozmowach o szkole, leczeniu i planach na wakacje. Zostałam również poproszona o opowiedzenie czegoś więcej na temat fundacji – Łukasz i jego Mama byli bardzo ciekawi tego jak spełniamy marzenia.

Nasze spotkanie było bardzo miłe i towarzyszyło mu wiele emocji. Ale…przecież każde spełniające się marzenie, tym bardziej te największe, powinno być dla naszych Marzycieli wielkim wydarzeniem.

PODZIĘKOWANIA: Serdeczne podziękowania dla anonimowych Sponsorów, dzięki którym na twarzy Łukasza zagościł uśmiech od ucha do ucha. DZIĘKUJEMY