Rozpocz臋艂o si臋 do艣膰 nietypowo. Ale dalszy ci膮g wydarze艅 utwierdzi艂 nas tylko w przekonaniu, 偶e dla wolontariusza nie ma sytuacji bez wyj艣cia: 

Po wielu perypetiach dotarli艣my pod drzwi mieszkania Igorka (tak nam si臋 wtedy wydawa艂o). Naraz jednak nasze p艂onne nadzieje ostudzi艂 straszy jegomo艣膰, który zobaczy艂 wpierw cztery pary oczu w niego z nadziej膮 wpatrzonych, zaraz potem nad wyraz szcz臋艣liwe nasze miny, a nast臋pnie patrz膮c z zadziwieniem na wielk膮 偶ó艂t膮 koparko - spycharko- ci臋偶arówk臋 w ramionach Grzesia, mi艣ka Bogdana, zarzuconego na szyi Anetki - rzek艂 - POMY艁KA. Potem si臋 okaza艂o, 偶e pami臋膰 bywa z艂udna, a 8/2 to jednak nie to samo co 2/8... Ale i to nas nie przerazi艂o. Nuc膮c "Kolorowe kredki" (prym wiod艂a Basia) dotarli艣my pod w艂a艣ciwy (tym razem) adres... 

Igorek, pocz膮tkowo bardzo nie艣mia艂y , nie odzywa艂 si臋 do nas ani s艂owem. Uruchomi艂 przyniesiony przez nas prezent. I zaraz potem wszystkie oczy zwróci艂y si臋 ku temu 偶ó艂temu cudowi techniki. Ch艂opiec zaj臋ty swoim nowym samochodem, jakby ci膮gle nie zwraca艂 na nas uwagi. Ale potem pojawi艂 si臋 pierwszy nie艣mia艂y u艣miech... Jako 偶e Igrek lubi przebywa膰 na pod艂odze i jako 偶e tym razem tez tak by艂o, cze艣膰 naszego towarzystwa usiada艂a, inna cz臋艣膰 si臋 po艂o偶y艂a obok Niego. Dzi臋ki wymy艣lnym zabiegom Basi, zabawnym sztuczkom Grzegorza - u艣miech Igorka by艂 coraz wi臋kszy i g艂o艣niejszy. A偶 w ko艅cu Igorek zacz膮艂... mówi膰.... A zabawa rozkr臋ci艂a si臋 ju偶 na dobre, podczas rysowania marze艅.... Jedne oczywiste, inne wymaga艂y rozbudzenia fantazji. Ale wszystkie 艣liczne. Na jednym niebo, na innym u艣miechni臋te s艂o艅ce, na innym..... nie wiadomo co, ale tez 艂adne. I podczas tych wspólnych zgadywanek uda艂o si臋 nam dowiedzie膰, 偶e tym, co sprawi najwi臋ksz膮 rado艣膰 ch艂opcu jest konsola PSP wraz z grami. 

Marzenie wyjawione.... Dobre Wró偶ki, dobry Wró偶u! Do dzie艂a!