Biel, biel i jeszcze raz biel! Przez zaspy, mróz i śnieg jechałyśmy spotkać się z naszą nową Marzycielką – Julką. Nowe Miasto nad Wartą, to miejscowość położona bardzo malowniczo wśród lasów. Mimo ciężkich warunków atmosferycznych udało nam się tam dojechać raz, dwa. Zapukałyśmy do drzwi… Otworzyła nam pani Anna, mama Julki. Zaprosiła nas do środka. W fioletowym pokoju, na kanapie siedziała dziewczynka w chustce na głowie. Uśmiechnięta od ucha, do ucha trzymała na kolanach swojego małego ulubieńca. Jako lodołamacz Julka dostała od nas film o Królewnie Śnieżce na DVD. Bardzo się ucieszyła, tym bardziej, że na dworze było - 8 stopni, i nie wolno jej było wychodzić z domu. Po opowiedzeniu kilku słów o fundacji zachęciłyśmy Julkę do narysowania swoich marzeń. Bez problemu chwyciła za kredki.

 

Na pierwszej kartce pojawiło się po chwili łóżko piętrowe, biurko i krzesełko pod nim. Julka mieszka z mamą w tylko jednym pokoju więc marzy o własnym kąciku w stylu Barbie, w którym będzie mogła bawić się, czytać ulubione książki i rysować. Drugim w kolejności marzeniem był laptop z Internetem, trzecim strój Barbie. Poza tym Julka bardzo lubi jeździć na rolkach, grać w gry i bawić się z koleżankami. Jest bardzo dzielna, mimo częstych wizyt w szpitalu uśmiecha się wesoło. Spotkanie z Julką i jej mamą było bardzo miłe, jednak wkrótce musiałyśmy wracać do Poznania.

 

Przez całą drogę powrotną cieszyłyśmy się z jej marzenia! Również dla nas jego realizacja będzie świetną zabawą – mamy już pomysł na urządzenie kącikua dla Julki. Mamy więc nadzieję, że najpóźniej do wiosny nasza Marzycielka usiądzie przy swoim nowym biureczku pod jej nowym, piętrowym łóżkiem.


Relacja: Zofia