W śnieżne styczniowe popołudnie wybrałyśmy się z Anią na spotkanie z naszym Marzycielem Filipem. Wiedziałyśmy, że Filip lubi czytać książki fantasy dlatego na przełamanie lodów wybrałyśmy dwie pozycje„Pod piracką flagą” oraz „Miecz Aniołów”. Uzbrojone w lodołamacz i dobre humory ruszyłyśmy poznać osobiście naszego Marzyciela. Po małym pobłądzeniu na osiedlu, gdzie mieszka Filip z wielką radością dotarłyśmy do celu. Już na samym początku zostałyśmy miło i serdecznie przywitane przez rodziców Filipa. W pokoju czekał na nas oczywiście nasz Marzyciel. Wręczyłyśmy Filipowi prezent w postaci książek, jak się okazało tych pozycji jeszcze nie czytał. Żartowałyśmy, że musi szybko przeczytać i dać nam znać czy mamy dobry gust. Początkowo rozmowa przebiegała nieśmiało ale z upływem każdej minuty przy herbatce i pysznym cieście bardzo miło i sympatycznie mijał nam czas. Miałam przy sobie dobrego pomocnika ponieważ Ania miała mnóstwo wspólnych tematów do rozmów. Ania również leczy się onkologicznie więc wymieniali się z Filipem refleksjami i uwagami na temat choroby, leczenia i tego jak ważna w walce z chorobą jest siła woli i pozytywne myślenie. Kolejnym wspólnym tematem były podróże. Wtedy Filip zdradził nam, że jego marzeniem jest zwiedzić Włochy, najlepiej gdyby była to wycieczka objazdowa aby mógł poznać wszystkie piękne zakątki tego regionu świata. Na rozmowie o pasjach, życiu, troskach i radościach mijał nam czas. Czasami miałyśmy małe przerwy na zabawę z pupilem rodziny – jamnikiem. :-) Filip i jego rodzina przyjęli nas ciepło, rodzinnie i serdecznie, czułyśmy jakbyśmy znali się od dawna.

Filipie to dla nas ogromna radość, że mogłyśmy Cię poznać. Pamiętaj: „Uwierz w marzenia, na nie nigdy nie jest za późno”….