…błękit morskiej fali,

piasek , wiatr i mewa…

Witaj, Polskie morze!

serce we mnie śpiewa…

Z tak rozśpiewanym sercem nad nasze Polskie morze, przybyła marzycielka Klaudia ze swoją rodzinką. Jej marzeniem był czas spędzony z najbliższymi w pięknej nadmorskiej scenerii. Kiedy dotarli do celu zostali mile przywitani przez obsługę hotelu „Focus”, w którym się zatrzymali i wolontariuszkę Klaudię, której jeszcze raz bardzo dziękujemy za pomoc;). Nasza marzycielka i jej rodzinka byli bardzo zachwyceni miejscem, w którym mieli spędzić najbliższe 5 dni. Gdańsk okazał się jednym z najpiękniejszych miast nad Bałtykiem, a czas na plaży dostarczał im dokładnie tego czego oczekiwali. Spokój, słońce, szum morza to wszystko czego potrzebowali….. Klaudia zachwycała się widokami, robiła piękne zdjęcia a radość na jej twarzy mówiła, że jest w miejscu o którym zawsze marzyła!

Dni nad morzem upływały szybko. Każdego ranka po obfitym śniadaniu, wybieraliśmy się na krótką wycieczkę w inne nadmorskie krainy. Do Sopotu Klaudia wybrała się z rodzicami spędzając czas na plaży i spacerując po Sopockim molo. W Gdyni zwiedzaliśmy Akwarium, które zachwyciło nasze oczy pięknymi, kolorowymi rybkami. Spędziliśmy tam też, bardzo miły czas na plaży jedząc lody i grzejąc na słońcu nasze ciałka;) Na Hel, bardzo wczesnym rankiem popłynęliśmy statkiem, który zabrał nas na 2 godziny w głębiny Bałtyku. Klaudii bardzo się podobało i cieszyła się, że mogła spędzić chwile na statku z rodziną. Gdy dopłynęliśmy do celu odwiedziliśmy Fokarium gdzie trafiliśmy na czas karmienia fok. Cóż to były za widoki a śmiechu co nie miara;) Spacerując wzdłuż brzegu zrobiliśmy pamiątkowe zakupy i lokalnym samochodzikiem pojechaliśmy na sam cypelek Helu. Piękna, duża plaża zrobiła ogromne wrażenie na Klaudii. Usiedliśmy wszyscy jak najbliżej morza a Klaudia od razu się w nim zanurzyła;) Trzeba powiedzieć, że nasza marzycielka czuła się w morzu jak „rybka w wodzie”. Błogi czas na Helu zakończyliśmy smażoną rybką i popłynęliśmy statkiem z powrotem do Gdańska. Zmęczeni po kolacji udaliśmy się każdy w swoje strony. Kolejny dzień, Klaudia i jej rodzinka pojechali zobaczyć słynny domek do góry nogami. Gdy wrócili opowiadali mi swoje wrażenia a Klaudia pokazywała mi zrobione zdjęcia. Wszyscy byli zachwyceni i zgodnie przyznali, że jest to niezwykły widok i ciekawe przeżycie wchodząc do domku do środka. Wieczorem siedząc na tarasie wspominaliśmy dni, które spędziliśmy razem. Smutno było przyznać, że dni pobytu się kończą i trzeba będzie wracać do domu:( Jednak mimo tego, jestem przekonana, że w każdym z nas na długo pozostaną chwile spędzone nad morzem a Klaudia zawsze będzie pamiętać ten czas jako najpiękniejsze spełnienie marzenia… Ja bardzo się cieszę, że mogłam być przy Klaudii, kiedy jej największe marzenie spełniało się.

Klaudio kochana, nie przestawaj nigdy marzyć, bo Twoje marzenia są piękne… Ja dziękuję Ci, że mogłam spędzić te chwile z Tobą i z Twoją sympatyczną rodzinką.

Dziękujemy przede wszystkim sponsorowi – Hotelowi „Focus” w Gdańsku, za przemiłą obsługę i opiekę, za dobre serca, dzięki Wam marzenie Klaudii spełniło się!

 

Marzenie Klaudii nie spełniłoby się również, gdyby nie środki zebrane i przekazane z okazji X-cio lecia Fundacji Mam Marzenie podczas Turnieju Mercedes Trophy 2013.


Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do pozyskania środków na realizację tego pięknego marzenia.


 


 

„…zamykając oczy

Przypomnij sobie jak to jest

Kroczyć po piasku bez butów

I śmiać się kiedy fala przykryje delikatnie twe stopy

Ten szum morza i dialog mew

Zabawy na plaży

Budowanie zamków z piasku…

I tak aż do zachodu słońca

Które w słonej wodzie

Zatapia się

Tworząc paletę barw

Piękniejszą niż na nie jednym płótnie dobrego malarza…”