W gorące, wtorkowe popołudnie wybrałyśmy się do naszego nowego marzyciela, Artura. Przed spotkaniem wiedziałyśmy, że ma 11 lat i bardzo lubi komputery. Po wejściu do szpitala spotkałyśmy mamę Artura, która jak tylko nas zobaczyła, z uśmiechem na twarzy od razu wiedziała, że to my przyszłyśmy dowiedzieć się jakie jest marzenie jej syna J Sam Artur zrobił na nas ogromne wrażenie swoim uśmiechem i otwartością. Okazał się również przesympatycznym rozmówcą, z którym można było porozmawiać niemal o wszystkim. Dowiedziałyśmy się, że komputery to nie jedyne Jego zainteresowanie, są nim także komiksy, a i klocki Lego, które zostały przez nas wręczone w ramach przełamania pierwszych lodów naszej znajomości, spotkały się z bardzo żywym zainteresowaniem. Gadać można było bez końca J Jednak nam jako wolontariuszom trzeba było uzyskać najważniejszą informację. Zapytałyśmy

Artura o Jego największe marzenie i okazał się nim laptop wraz z internetem, co pozwoli naszemu marzycielowi na korzystanie z programu, który umożliwi na kontakt z kolegami ze szkoły i urozmaici szpitalną codzienność. Szkoła jest bardzo ważna, dlatego laptop będzie bardzo pomocny w dobrej nauce, a do odrabiania zadań domowych z informatyki bardzo potrzebny będzie również pendrive. W nim każda praca domowa znajdzie swoje miejsce J

I tak zakończyłyśmy nasze pierwsze spotkanie z Arturem, i mamy ogromną nadzieję na kolejne, już niebawem, spełniające marzenie.