Wielkie emocje, wiele przygotowa┼ä. Pakowanie – aparat, wygodne buty, kurtka przeciwdeszczowa na wszelki wypadek. Wyjazd do Disneylandu zawsze jest dla naszych Marzycieli wielkim prze┼╝yciem. Tak samo by┼éo w przypadku Maksa, z którego Mam─ů, Pani─ů Hani─ů kontaktowa┼éy┼Ťmy si─Ö ju┼╝ na wiele tygodni wcze┼Ťniej. W pi─ůtek 24 maja spotkali┼Ťmy si─Ö w na nowym dworcu kolejowym w Poznaniu.

 

Prawie Maksa nie pozna┼éam! Wygl─ůda┼é fantastycznie – u┼Ťmiechni─Öty, zadowolony, gotowy na wielk─ů przygod─Ö! Razem z wolontariuszkami Alin─ů i Klaudi─ů ruszyli┼Ťmy poci─ůgiem do Warszawy. W Koninie dosiad┼éa do nas kolejna cz─Ö┼Ť─ç naszej „Disneylandowskiej ekipy” – Marzycielka Wiktoria z siostr─ů Gabrysi─ů i rodzicami. Dzieci szybko z┼éapa┼éy kontakt, rodzice równie┼╝.


W Warszawie czeka┼éa nas krótka przerwa, podczas której zregenerowali┼Ťmy si┼éy w  McDonald’sie, oczywi┼Ťcie sprawi┼éo to dzieciakom wielk─ů rado┼Ť─ç! Po frytkach p─Ödem udali┼Ťmy si─Ö na nasz peron, by z┼éapa─ç kolejk─Ö miejsk─ů, któr─ů dotrzemy na Ok─Öcie. Na lotnisku spotkali┼Ťmy Marzyciela Bartka i Jego Tat─Ö – byli┼Ťmy w komplecie!


Niestety, ze wzgl─Ödu na deszcz nast─ůpi┼éo du┼╝e opó┼║nienie naszego lotu. Nie przeszkadza┼éo to jednak naszym dzieciom – dla niektórych (w tym Maksa) mia┼é to by─ç pierwszy lot! Gdy dostali┼Ťmy si─Ö na pok┼éad samolotu dzieci by┼éy ju┼╝ bardzo zm─Öczone d┼éug─ů podró┼╝─ů i emocjami, a przecie┼╝ czeka┼é nas jeszcze dojazd taksówk─ů na miejsce!


Pó┼║nym wieczorem na widok hotelu dzieciom zapar┼éo dech… Gigantyczny obiekt urz─ůdzony w le┼Ťnym stylu. Wiele drewna, zieleni – istna bajka! Wolontariuszki zamieszka┼éy w pokoju 4021 – wyobra┼╝acie sobie? Pierwszego wieczoru wi─Ökszo┼Ť─ç naszej „Marzeniowej Grupy” zosta┼éa w pokojach – dzieciom i ich opiekunowie zbierali si┼éy na pierwszy dzie┼ä szale┼ästwa w krainie dzieci─Öcych marze┼ä.


Po obfitym i bardzo smacznym ┼Ťniadaniu ruszyli┼Ťmy autobusem do Parku Rozrywki.Dzieci by┼éy tak oczarowane rozmiarami obiektu, ró┼╝norodno┼Ťci─ů atrakcji, ilo┼Ťci─ů ludzi – zaniemówi┼éy z wra┼╝enia. Nie jestem w stanie opisa─ç dok┼éadnie, krok po kroku co robili┼Ťmy danego dnia – by┼éo tego tak du┼╝o i tak wiele emocji temu towarzyszy┼éo. Atrakcjami, które podoba┼éy si─Ö dzieciom najbardziej by┼éy: podró┼╝ z Piratami z Karaibów, Fili┼╝anki, Dom Strachów, Podwodny ┼Üwiat Nemo.


Maks by┼é niesamowicie dzielny – je┼║dzi┼é nawet bardzo szybkimi kolejkami, na których niejeden doros┼éy krzyczy ze strachu. Bardzo podoba┼éa mu si─Ö symulacja lotu kosmicznego, du┼╝e i szybkie kolejki.  Przez ca┼éy wyjazd nie s┼éysza┼éam od mojego Marzyciela ani jednego s┼éowa o zm─Öczeniu, zniech─Öceniu… wr─Öcz przeciwnie! Maks chcia┼é wszystko zobaczy─ç, wszystkiego do┼Ťwiadczy─ç, cierpliwie czeka┼é  w d┼éugich kolejkach.


Pierwszego dnia mimo deszczu uda┼éo nam si─Ö zobaczy─ç mnóstwo atrakcji! Bardzo zm─Öczeni wrócili┼Ťmy do hotelu na basen- dzieci ┼Ťwietnie si─Ö czu┼éy w wodzie. Wieczorem poszli┼Ťmy na uroczyst─ů kolacj─Ö do restauracji urz─ůdzonej w stylu rycerskim – dzi─Öki temu nasi podopieczni i ich rodziny poznali si─Ö lepiej. W pe┼éni zintegrowani ruszyli┼Ťmy na parad─Ö, która odbywa┼éa si─Ö o godzinie 23 pod Zamkiem, g┼éównym miejscem ca┼éego Parku. Fajerwerki, lasery, iluminacje i muzyka zrobi┼éy na Maksie piorunuj─ůce wra┼╝enie. Mój Marzyciel chyba dopiero wtedy uwierzy┼é, ┼╝e jego najwi─Öksze marzenie naprawd─Ö si─Ö spe┼énia! Pokaz trwa┼é prawie pó┼é godziny, a w trakcie jego trwania pokazywane by┼éy postacie i muzyka z bajek.


Drugi dzie┼ä obfitowa┼é w tak─ů sam─ů ilo┼Ť─ç wra┼╝e┼ä. Tego dnia udali┼Ťmy si─Ö do kosmicznej krainy, gdzie Maksiu wsiad┼é do kosmicznego statku, obejrza┼é podwodny statek Kapitana Nemo, lecia┼é rakiet─ů. W kolejnej krainie odwiedzili┼Ťmy Dom Strachu,  Prawdziwego Smoka,  Alladyna. Wieczorem mój Marzyciel szala┼é w basenie.


Poniedzia┼éek by┼é dniem naszego powrotu. Po bardzo wczesnym ┼Ťniadaniu ruszyli┼Ťmy na „podbój” ostatniej krainy – Walt Disney Studio. Mimo gigantycznych kolejek uda┼éo nam si─Ö zobaczy─ç wi─Ökszo┼Ť─ç atrakcji. Pó┼║niej by┼é ju┼╝ tylko szybki obiad, powrót do hotelu po baga┼╝e i podró┼╝ na lotnisko. Wcze┼Ťniej jednak zorganizowali┼Ťmy uroczyste wr─Öczenie dyplomów – symboliczne spe┼énienie marzenia. Nasi Marzyciele i ich Opiekunowie byli bardzo wzruszeni, my zreszt─ů równie┼╝. Gdyby nie wielkie serca sponsorów marzenie Maksia nigdy by si─Ö nie spe┼éni┼éo!  


Gdy wyl─ůdowali┼Ťmy na Ok─Öciu przywita┼éo nas zachmurzone niebo i obfity deszcz. Mimo tego nie stracili┼Ťmy optymizmu. Ci─Ö┼╝ko nam by┼éo si─Ö rozstawa─ç - Bartek i jego tata ju┼╝ na lotnisku zostali odebrani przez rodzin─Ö. W drodze powrotnej w Koninie wysiad┼éa Wiktoria z siostr─ů i Rodzicami. Z Maksiem po┼╝egna┼éam si─Ö ju┼╝ w Poznaniu.


Mój Marzyciel przez ca┼éy wyjazd by┼é bardzo dzielny, cierpliwy i u┼Ťmiechni─Öty, mimo du┼╝ego zm─Öczenia i wielu emocji. Jestem pewna, ┼╝e ten wyjazd zapami─Öta do ko┼äca ┼╝ycia. Bez w─ůtpienia by┼é on ┼Ťwietn─ů okazj─ů, by zapomnie─ç o bólu i stresie, który towarzyszy ci─Ö┼╝kiej chorobie.

 

Serdeczne podzi─Ökowania dla Szko┼éy Podstawowej numer 38 w Poznaniu oraz Go┼Ťci Balu Przyjació┼é Firm Budowlanych, za wielkie serca, bez których marzenie Maksa by si─Ö nie spe┼éni┼éo.