Realizacja marzenia jakich ma艂o, bo nie do艣膰, 偶e spe艂nione w zachodniej cz臋艣ci Polski, to jeszcze w i艣cie gwiazdorskim klimacie! Grudzie艅 to miesi膮c nadzywaczaj magiczny - wiedz膮 o tym wszyscy, niezale偶nie od wieku. By si臋 o tym przekona膰, wystarczy uwierzy膰 w 艢wi臋tego Miko艂aja, albo w wielkie, dobre ludzkie serca. Posiadaczem takiego, jest Pan Marcin, który dzi臋ki projektowi "Góry marze艅" uszcz臋艣liwi艂 4.5-letniego Miko艂aja, który pragn膮艂 dosta膰 keyboard. A by艂o to tak... 

Do Poznania (bo tam odby艂o si臋 spe艂nienie marzenia, podczas IX Charytatywnej Gali Fundacji Mam Marzenie) udali艣my si臋 ju偶 wczesnym rankiem. Ale nawet tak d艂uga podró偶 nie odebra艂a nam ani si艂, ani rado艣ci, z któr膮 wsiedli艣my do poci膮gu. O 19.00 znale藕li艣my si臋 w auli Uniwerystetu Adama Mickiewicza, w której to rozpocz臋艂a si臋 IX Gala prowadzona przez nasz膮 ambasadork臋 Ma艂gosi臋 Ko偶uchowsk膮 oraz Tomka Karolaka. Po wyst臋pach przygotowanych na ten wieczór, w ko艅cu przyszed艂 czas na naszego Marzyciela i...jego show, które zdecydowanie przebi艂o wszystkie inne! Gdy tylko Miko艂aj pojawi艂 si臋 na scenie, od razu skrad艂 serca publiczno艣ci. 艢miechom i oklaskom nie by艂o ko艅ca, a nasz 4.5-latek, trzymaj膮c mikrofon czu艂 si臋 jak ryba w wodzie. Od艣piewa艂 kilka piosenek, po czym Pan Marcin pomóg艂 Ma艂emu rozpakowa膰 prezenty, które na niego czeka艂y. Bowiem na samym keyboardzie si臋 nie sko艅czy艂o. Miko艂aj dosta艂 tak偶e statyw, s艂uchawki (by, jak zaznaczy艂 Pan Marcin, móg艂 spokojnie gra膰, gdy rodzice zechc膮 poczyta膰 ksi膮偶k臋) oraz pokrowiec - to natomiast na czas, gdy ze sprz臋tem b臋dzie ucz臋szcza艂 na lekcje muzyki ;-). Miki by艂 wniebowzi臋ty, a jego rado艣ci nie by艂o ko艅ca. 

Po od艣piewaniu jeszcze kilku piosenek, by艂 czas dla fotoreporterów - z wielk膮 przyjemno艣ci膮 pozowa艂 do zdje膰 wraz ze Sponsorem, i pomimo ogromnego powera w trakcie Gali, po powrocie do hotelu usn膮艂 w mgnieniu okna. Rano, tu偶 po 艣niadaniu, w recepcji pozna艅skiego hotelu czeka艂a na Niego jeszcze jedna niespodzianka - misiowa przytulanka od mieszka艅ców Sremu - tam organizowana by艂a zbiórka na spe艂nienie marzenia.

Po wielu prze偶yciach, niezapomnianych wra偶eniach, zm臋czeni, ale pe艂ni rado艣ci wrócili艣my do Lublina. I cho膰 powrotna droga przyspo偶y艂a nam wiele przygód, z tak dobitnie na艂adowanymi akumulatorami, mogliby艣my przemierzy膰 t臋 drog臋 piechot膮! :-)))) 

 

Relacja Ola D.