Adasia poznaliśmy w piątkowy wieczór w Szpitalu Uniwersyteckim w Prokocimiu. Przywitał nas uśmiechem promiennym i zawadiackim. Siedząc na szpitalnym łóżku emanował radością, zarażając nią innych. Ucieszył się, gdy zobaczył nasz lodołamacz, czyli książkę "W pustyni i w puszczy" i model motoru (choć jak później przyznał lektur czytać nie lubi ;))... Na pytanie "Jakie jest Twoje największe marzenie?" bez cienia zastanowienia odpowiedział "KUCYK"!! Koniecznie biały, ewentualnie z jakąś brązową plamką (decyzja o plamce wynikła z sugestii Arlety, która poruszyła aspekt szukania białego kucyka w śniegu... :D). Aha! I to ma być oczywiście PAN KUCYK! Gdy marzenie zostało skonkretyzowane przyszedł czas na składanie motoru. Pomocną dłonią dla Adasia był Tata- mechanik :) Naszą wizytę zakończyła sesja zdjęciowa do której pozowała również przeurocza Izunia- szpitalna sąsiadka Naszego Marzyciela. Dołożymy wszelkich starań by ŚNIEŻNOBIAŁY PAN KUCYK jak najszybciej trafił do Adasia.