Hurra! Nareszcie nast膮pi艂 d艂ugo wyczekiwany przez nas dzie艅. Pogoda si臋 poprawi艂a, i przez ca艂y czas towarzyszy艂o nam s艂o艅ce. O godzinie 11 spotkali艣my si臋 z naszym Marzycielem i jego rodzin膮 pod stadionem przy ulicy Bu艂garskiej. Cyprian jest wielkim fanem Lecha Pozna艅. Podczas naszego pierwszego spotkania rozmawiali艣my na tematy pi艂karskie, Cyprian ma bardzo du偶膮 wiedz臋 na ten temat.



Z wielkimi przej臋ciem ogl膮dali艣my szatni臋, sale konferencyjne, galerie s艂aw Lecha. Najwi臋ksze wra偶enie na naszym ma艂ym Marzycielu i jego bliskich zrobi艂a wizyta na p艂ycie boiska. 40 tysi臋cy niebiesko-bia艂ych krzese艂ek, gigantyczna konstrukcja obiektu, ogromna przestrze艅, a偶 zapiera dech! Cyprian patrzy艂 z lo偶y vip-ów, która dzisiaj by艂a ca艂kowicie dla niego, na muraw臋 stadionu z nieopisan膮 dum膮. Pó藕niej zrobili艣my jeszcze zdj臋cia w fotelu trenerskim i szybko pobiegli艣my na trening.



Na boiskach znajduj膮cych si臋 z ty艂u stadionu biegaj膮 ju偶 zawodnicy: Kotorowski, Murawski, Kikut, Arboleda ... Uwaga, pi艂ka wystrzelona poza boisko. Cyprian bardzo szybko biegnie, by poda膰 j膮 zawodnikom swojej ukochanej dru偶yny. Skoki, przysiady, sk艂ony, pi艂karze wyginaj膮 si臋 i gimnastykuj膮. Nasz Marzyciel z wielk膮 niecierpliwo艣ci膮 czeka na koniec treningu. I ju偶, nareszcie! Podchodzimy do zawodników. Wokó艂 gromadzi si臋 te偶 reszta – jeste艣my bardzo przej臋ci. Nagle niespodziewanie kapitan dru偶yny, Grzegorz Wojtkowiak daje Cyprianowi torb臋 pe艂n膮 upominków - s膮 plakaty, pi艂ka z podpisami zawodników. Wokó艂 gromadz膮 si臋 dziennikarze, b艂yskaj膮 flesze.


 
Jeste艣my 艣wiadkami niesamowitego konkursu rzutów karnych - na bramce drugi pi艂karz Lecha, Jasmin Buric. Rozbieg, strza艂... i gooool! Cyprian z precyzj膮 umieszcza pi艂k臋 w siatce. Bramkarz rozk艂ada r臋ce. Kolejna próba, skupienie i ... znowu gol! Bramkarz bierze naszego Marzyciela na plecy i niesie do ko艅ca boiska - tego jeszcze nie by艂o.


 
Cyprianowi zdaj膮 si臋 rosn膮膰 skrzyd艂a ze szcz臋艣cia. Ale, na tym nie koniec, nadchodzi najwa偶niejsza chwila. Pan Wojtkowiak odczytuje dyplom spe艂nienia marzenia. Cyprian otrzymuje wymarzone oprogramowanie do komputera. Wreszcie b臋dzie móg艂 przenosi膰 si臋 w wirtualny 艣wiat wielkich stadionów, trenerów i pi艂karzy! Malec rozdziera granatowy papier. Jest procesor, dodatkowa pami臋膰, p艂yta g艂ówna, karta graficzna.

 

– Mamo, mamo kiedy b臋d臋 móg艂 gra膰?- pyta ze zniecierpliwieniem. Pe艂ni wra偶e艅 wracamy do szatni, ale chwileczk臋 - przedtem trzeba „upolowa膰” jeszcze kilku pi艂karzy. S膮!– Panie Kotorowski, poprosimy o zdj臋cie, panie Ivanie, czy mo偶e mi si臋 pan podpisa膰? Ach… jaka rado艣膰.



Widz臋, 偶e po naszym pobycie przy Bu艂garskiej nasz Marzyciel opad艂 z si艂, dlatego proponuj臋 wspólny obiad. Z baga偶nikiem pe艂nym plakatów, zdj臋膰, prezentów udajemy si臋 do pobliskiego King Crossa. Mina Cypriana – u艣miech od ucha do ucha 艣wiadczy o tym, jak niesamowity by艂 dla niego ten dzie艅, w którym spe艂ni艂o si臋 jego marzenie.



Serdecznie dzi臋kujemy sponsorowi - go艣ciom balu noworocznego wydanego przez Pana Prezydenta Ryszarda Grobelnego. Za pomoc przy realizacji marzenia podzi臋kowania nale偶膮 si臋 równie偶 pi艂karzom dru偶yny Lech Pozna艅, przesympatycznej Sandrze Barcz, oraz wolontariuszce Gosi Gorzy艅skiej. DZI臉KUJEMY!


Relacja: Zosia