Ciep艂a s艂oneczna 艣roda, wybra艂y艣my si臋 do szpitala by spotka膰 si臋 z naszym Marzycielem Kordianem. Wesz艂y艣my na oddzia艂, gdzie ju偶 za drzwiami zosta艂y艣my mi艂o przywitane przez personel i dzieci. Marzyciela zasta艂y艣my w 艣wietlicy, troszk臋 zdziwiony wskoczy艂 na r臋ce Monice.

            Na korytarzu sta艂 ju偶 pi臋kny wymarzony przez Kordiana samochód. Gdy go zobaczy艂, oczka mu si臋 rozweseli艂y i od razu wyci膮gn膮艂 w jego kierunku r膮czk臋. Ze wszystkich sal wysz艂y dzieci i wszyscy si臋 przygl膮dali co b臋dzie? Co b臋dzie?!!!! Nasz malutki Kordian by艂 oszo艂omiony, wsiad艂 i zacz膮艂 pieczo艂owicie sprawdza膰 wszystkie funkcje samochodu, a u艣miech nie schodzi艂 z jego 艣licznej bu藕ki. Wszed艂 do autka, zapi膮艂 pasy i zacz膮艂 si臋 rajd po korytarzu, dzieci mu kibicowa艂y, a Kordian mistrz F1 jecha艂 i jecha艂!! Ca艂y oddzia艂 wype艂ni艂y d藕wi臋ki odpalanego silnika, tr膮bienia, muzyki i 艣miechów dzieci. Jak przysta艂o na d偶entelmena, przewióz艂 swoim nowym autkiem kole偶ank臋 (jak podejrzewamy pewnie ulubion膮) Julk臋, oboje przy tym 艣wietnie si臋 bawili. Kordian równie偶 postanowi艂 sprawdzi膰 czy 艣wiat艂a 艣wiec膮 jak nale偶y, ogl膮da艂, dotyka艂, my艣l臋, i偶 w przysz艂o艣ci zostanie nasz maluszek mechanikiem.

             Po takich harcach i szumie na ca艂ym oddziale, my艣la艂y艣my, 偶e Kordian b臋dzie zm臋czony, ale nie.... Ca艂kiem mylne wra偶enie, spe艂nione marzenie uskrzydli艂o, Marzyciel chcia艂 si臋 bawi膰 swoim nowym autkiem bez ko艅ca. Wr臋czy艂y艣my naszemu Marzycielowi dyplom spe艂nionego marzenia. Kordian oficjalnie do艂膮czy艂 do grona dzieci ze spe艂nionym marzeniem. Pozdrawiamy mam臋 Kordiana i Jego samego, 偶yczymy zdrowia i szale艅stw na torach F1.

 

              W imieniu naszym i malutkiego Kordiana, chcemy bardzo podzi臋kowa膰 Sponsorowi za mo偶liwo艣膰 spe艂nienia marzenia. W dniu, gdy spe艂ni艂y艣my marzenie Kordiana jeste艣my przekonane narodzi艂 si臋 nowy bardzo utalentowany kierowca.