W sobotni kwietniowy poranek nadszedł dzień spełnienia wyjątkowego marzenia wyjątkowej marzycielki. Po długim oczekiwaniu na wyprodukowanie prezentu mogliśmy w końcu wybrać się do Julitki, aby podarować jej rzecz, na którą czekała od dawna – wygodne łóżko z różowym baldachimem.

 

Naszej wizyty nie udało się zachować w tajemnicy, więc marzycielka już od rana wypatrywała gości. Towarzyszyły jej nie tylko siostry, ale również zaciekawione kuzynostwo. Dzień wcześniej wspólnie z rodzicami przygotowywały pokój, w którym zostało zrobione miejsce na nowy, pokaźny mebel. Po zgromadzeniu wszystkich poduszek i maskotek, które idealnie miały się wtopić w kolorystykę nowego łóżeczka dziewczynki z zainteresowaniem podglądały działania wolontariuszy.

 

A w pokoju dziewczynek w ruch zostały wprawione młotki, śrubokręty, wiertarki oraz wszystkie zdolności do majsterkowania naszych wolontariuszy, gdyż łóżko było tak duże, że trzeba było je złożyć na miejscu. Zaciekawione oczka dzieci przez szparkę w drzwiach mogły dostrzec najpierw białą konstrukcję mebla, a później różowy kolor materiału. Gdy już wszystkie kokardki zostały zawiązane, a falbanki udrapowane, dzieci zostały zaproszone do swojego starego, ale jakże odmienionego pokoju. Julitka z zakrytymi oczami weszła jako ostatnia. Ciepło wokół serca zrobiło się wszystkim, którzy widzieli minę Julitki, gdy zobaczyła efekt końcowy. Szeroki uśmiech i błyszczące oczy świadczyły, że nowe łóżko było dokładnie takie, jak sobie wymarzyła. Na dodatek w skrzyni łóżka czekała kolejna niespodzianka – pościel w ulubionych kolorze, idealnie pasująca do całości.

 

Dziewczynka wraz z siostrami od razu wdrapała się do środka, schowała za baldachimem i już do końca wizyty nie opuściła swojego małego królestwa. Od dziś będzie to miejsce, w którym będzie mogła nie tylko wygodnie spać i bawić się, lecz przede wszystkim snuć kolejne piękne marzenia. My życzymy Julicie ich spełnienia, i dziękujemy spnsorom - gościom noworocznego przyjęcia wydanego przez Prezydenta Miasta Poznania.

Relacja: Marta