Sobota 19 listopada była dla Fundacji MM wyjątkowo owocna bo mogliśmy poznać, aż dwie wspaniałe marzycielki. Najpierw nasza czwórka odwiedziła Klaudie, która mieszka w Jaśle, a stamtąd wyruszyliśmy do Binarowej na spotkanie z Patrycją. Wprawdzie wybraliśmy troszkę okrężną drogę, ale za to mogliśmy się rozejrzeć po malowniczej okolicy J
Na miejscu przywitała nas mama Patrycji oraz śliczny pekińczyk o imieniu Tosia (dodam tylko, że Tosia zareagowała na nasz przyjazd bardzo entuzjastycznie). Nasza Marzycielka już na nas czekała, Agnieszka z promiennym uśmiechem wręczyła dziewczynce lodołamacz, którym była płyta ulubionej artystki. Partycja bardzo się ucieszyła z tego prezentu i przyznała, że uwielbia piosenki w wykonaniu Ewy Farna, bo o tej artystce mowa… Słuchaliśmy z zainteresowaniem o pasjach Partycji, o muzyce, orgiami i tworzenie różnych drobiazgów. Mogliśmy podziwiać cudeńka, które zrobiła własnoręcznie. Były tam koszyczki, łabędzie, kurki i inne piękności z papieru, ale też pisanki zdobione cekinami i wstążkami. Jednego „łabędzia” Fundacja MM dostała nawet w prezencie. Byliśmy wszyscy pod ogromnym wrażeniem tych prac. Wiele radości sprawiło nam też poznawanie małych domowników chowających się w różnych zakamarkach klatek i akwarium. Okazało się, że poza Tosią, Patrycja ma jeszcze kilka zwierzaków: chomiki, rybki i papużkiJ

Kiedy wreszcie zapytaliśmy Patrycję o czym marzy, dziewczynka bez chwili wahania i z błyskiem w oku wyznała, że jej największym marzeniem jest spotkanie z Ewą Farną. Zrobimy wszystko co w naszej mocy by to spotkanie mogło odbyć się już wkrótce- i by było to niesamowite przeżycie dla Patrycji.

 

Relacja: Basia St.

Zdjęcia : Łukasz