8 październik, dzień wyjątkowy, długo wyczekiwany, dzień Marzeń. W tym to właśnie dniu we wszystkich oddziałach Fundacji miał miejsce Ogólnopolski Dzień Marzeń, który ma piękną historię, z którą warto się zapoznać. W tym to właśnie dniu wszystko jest możliwe, marzenia się spełniają, a na twarzach Marzycieli gości uśmiech i łzy radości.

        Ta data na pewno na długo zapadnie w pamięci również naszej Marzycielce Sylwii. Dziewczynka ze względu na stan zdrowia nie mogła być obecna z nami w teatrze Arkadia, ale nic straconego, gdyż z Fundacyjnym tortem, ciastem odwiedziłam Sylwię wieczorem w szpitalu. Tam czekała już na mnie Karolina. Stwierdziłyśmy razem zgodnie, że musimy trochę potrzymać Sylwię w napięciu i przemyciłyśmy marzenie Sylwii do sali obok. Kiedy weszłyśmy na salę Marzycielka nie miała pojęcia, że to dziś spełni się Jej Marzenie. Myślała, że tylko tak przyszłyśmy pogadać i Ją odwiedzić. W trakcie rozmowy powiedziała: „Nie chce wiedzieć, kiedy spełni się moje marzenie, chciałabym żeby była to niespodzianka." No i była!!! Kiedy to pod pretekstem tego, że zapomniałam z korytarza torby, wniosłyśmy do sali zielone paczuszki i w tym momencie Sylwia zaniemówiła. Tylko Jej oczy zdradzały zaskoczenie i szczęście zarazem. Dziewczynka szybko sprawdziła, co jest w środku, a tam czarny wymarzony Laptop a do tego Internet i urządzenie wielofunkcyjne. Tylko jak to wszystko podłączyć, zainstalować, sprawić aby działało. Tu niezastąpiona okazała się Karolina, raz, dwa, trzy i wszystko działało. Kiedy zastanawiałyśmy się do czego są naklejki zamieszczone w pudełku, nagle ktoś zapukał do drzwi. Była to Krysia, która przyprowadziła nieznanych gości z innej planety, którzy koniecznie chcieli poznać Sylwię. Chcieli ją nawet porwać, ponieważ u nich nie ma tak ładnych dziewczyn jak Sylwia, ale ja z Karoliną nie pozwoliłyśmy na to. Jednym rozwiązaniem było zrobienie sobie pamiątkowych zdjęć, które przybysze zabrali ze sobą na swoją planetę. Po tych wszystkich emocjach, których nam dostarczyli mogłyśmy dalej wrócić do drukowania, sanowania i sprawdzania możliwości nowego sprzętu.

         Sylwia podczas całego spotkania była bardzo szczęśliwa. Sprawdzała oglądała wszystko dokładnie, przymierzała Laptop do torby. Nowy sprzęt na pewno pozwoli jej rozwijać jej pasje i zainteresowania. A Sylwia ma ich nie mało. Wiecie co to decoupage? A ja dzięki Sylwii wiem. To jej nowe hobby, polegające na przyklejaniu na odpowiednio spreparowaną powierzchnię wzoru wyciętego z serwetki. Od Sylwii można się dużo nauczyć, a przede wszystkim optymizmu, którym zaraża.

         Jeszcze jedna niespodzianka tego wieczoru? A czemu nie! Autograf Tamary Arciuch ze specjalną dedykacją dla Sylwii, sprawił, że dziewczynka tego dnia kolejny raz się uśmiechnęła.  O to właśnie chodziło, jak najwięcej uśmiechu tego dnia.

       I tak to w Dniu Marzeń spełniło się kolejne dziecięce marzenie. Dziękujemy Ci kochana Marzycielko za każdy uśmiech, za każde ciepłe spojrzenie oraz za to, że Jesteś.

 

         Dziękujemy Tygodnikowi Plus za pomoc w spełnieniu marzenia Sylwii. To dzięki Wam ten dzień dla Marzycielki Sylwii i dla nas wolontariuszy był wyjątkowy. Jeszcze raz dziękujemy.