Już 18 października gdy wsiadaliśmy do pociągu kierującego się do Krakowa wszyscy wiedzieliśmy że będzie to wyjazd pełen przygód i emocji. Jeszcze w pociągu okazało się że wszyscy będziemy pierwszy raz w życiu lecieć samolotem. Gdy wylądowaliśmy na lotnisku Barajas w Madrycie wszystko było jasne, zostało nam kilka godzin do zrealizowania wielkiego marzenia Przemka, obejrzenia na żywo meczu najlepszego klubu XX wieku- Realu Madryt. Po przylocie udaliśmy się do naszego hotelu by wypocząć przed kolejnym dniem pełnym wrażeń. 19 października już od rana w dobrych nastrojach postanowiliśmy pospacerować i zobaczyć trochę miasta. Dotarliśmy do Casa de Campo, największego parku w Madrycie. Po obiedzie zaczęliśmy przygotowania do meczu. Mile zaskoczyło nas zachowanie hiszpańskich kibiców, którzy odnosili się do siebie z szacunkiem i byli do siebie przyjaźnie nastawieni, mimo kibicowania innym klubom. Po wejściu na Estadio Santiago Bernabeu, naszym oczom ukazało się piękno tego stadionu. Obejrzeliśmy piękny mecz
i spełniło się marzenie Przemka, można powiedzieć że spełniło się podwójnie ponieważ Real wygrał ten mecz 2-0. Po meczu udaliśmy się do hotelu,
a wieczorem zasmakowaliśmy hiszpańskiego życia które zaczyna się w godzinach wieczornych, a kończy we wczesnych godzinach porannych. Następnego dnia postanowiliśmy spełnić druga część marzenia Przemka, czyli zobaczenie szatni piłkarzy.
Po odstaniu chwili w dość sporej kolejce nabyliśmy bilety na zwiedzanie stadionu. Zaczęliśmy od najwyższych sektorów stadionu z których widać panoramę całego obiektu. Później była sala z trofeami i różnymi rzeczami należącymi do piłkarzy na przestrzeni całej działalności klubu. Znajdowały się tam koszulki, piłki, a nawet buty. Następnie przeszliśmy do sali w której znajdowały się indywidualne trofea takich zawodników jak Zinedine Zidane czy Raul oraz trofea Ligi Mistrzów piłkarzy i koszykarzy. Następnym punktem programu była szatnia piłkarzy Realu Madryt. Po dokładnym jej obejrzeniu wyszliśmy na poziom murawy i mogliśmy sprawdzić jak wygodna jest ławka rezerwowych. Następnie mogliśmy zobaczyć szatnię gości oraz salę konferencyjną. Jeszcze ostatnie westchnienia i spojrzenia
w kierunku stadionu i ruszyliśmy dalej zapoznawać się z pięknym miastem jakim jest Madryt.
W poniedziałek 28 października rano ruszyliśmy w stronę lotniska by wrócić pełni wspomnień do Krakowa, a dalej już pociągiem do Opola. I tak właśnie zostało spełnione marzenie Przemka, wielkiego kibica Realu Madryt.

 

Składamy wielkie i gorące podziękowania sponsorom i wszystkim ludziom dobrej woli, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do realizacji tego marzenia.


Spełnienie marzenia było możliwe dzięki firmie Mercedes Trophy- Dziękujemy serdecznie za przekazanie środków!

mercedestrophy_logo1

Podziękowania należą się również:


- uczestnikom internetowego kiermaszu zorganizowanego z okazji spełnienia 100 marzenia w Opolu

 

- Studentom Uniwersytetu Opolskiego i Politechniki Opolskiej

 

- klientom Kofeiny, A propos i Ostrówek

 

- uczniom Publicznego Gimnazjum nr 9 w Opolu

 

- indywidualnym sponsorom: Anna K., Urszula P., Dominik Sz., Iwona F., Jakub P., Agnieszka Z., Mirosław P., Sebastian L., Teresa K., Piotr M.