To był kolejny pochmurny, czerwcowy dzień, ale w naszych sercach było kolorowo i radośnie, bo właśnie dziś mieliśmy spełnić marzenie Agatki.

         Ze Sponsorami marzenia spotkałyśmy się przed wejściem do Kliniki. Pani Basia i Pan Adam przygotowali wspaniałe niespodzianki dla Agatki i oczywiście ten najważniejszy, wymarzony, aparat fotograficzny Olympus Pen.

         To miała być niespodzianka, więc Agatka kompletnie nas się nie spodziewała, nie wiedziała, że to właśnie dziś spełni się Jej marzenie. Ucieszyła się na nasz widok, ale myślała, że po prostu przyszłyśmy Ją odwiedzić. Gdy zobaczyła kolejnych gości wchodzących do sali, była zdezorientowana, ale zaciekawiona i zaintrygowana... Pani Basia i Pan Adam przedstawili się i nawiązali z Agatką miłą rozmowę. Przekazywali Marzycielce kolejne prezenty, stopniując emocje i oczekiwanie na ten wymarzony... Agacie bardzo się to spodobało i sama celowo powoli i skrupulatnie rozpakowywała otrzymane paczuszki. Od Sponsorów otrzymała piękne zdjęcia krajobrazów górskich, które Pan Adam sam wykonał, futerał na aparat a od nas album na zdjęcia, które sama zrobi...

          Agata była pod ogromnym wrażeniem przepięknych zdjęć Pana Adama, natychmiast zaczęła go obsypywać pytaniami o jego podróże oraz okoliczności i sytuacje przy wykonywaniu zdjęć. Gdy ujrzała futerał na aparat, uśmiech pojawił się na Jej twarzy i już się domyśliła, co będzie dalej... Z niecierpliwością więc otwierała już kolejne pudełko, aż wreszcie nadszedł ten moment i ukazał się Jej ten piękny widok wymarzonego aparatu. Agatka ucieszyła się ogromnie! Dziewczynka nie kryła łez wzruszenia... Radość, uśmiech i łzy przeplatały się nieustannie na Jej twarzy. Brakowało Jej słów, aby podziękować tak jakby tego chciała, uściskała więc Darczyńców dziękując przez łzy za okazane serce...

          Pan Adam pomógł zmontować aparat i pokazał jak działają jego podstawowe funkcje. Agata od razu wszystko zrozumiała i zaczęła robić zdjęcia wszystkim i wszystkiemu wokół.   Okazało się, że to jeszcze nie koniec niespodzianek. Na deser Państwo Sponsorzy przekazali Agacie zdjęcie Jej ulubionej aktorki, Anny Muchy ze specjalną osobistą dedykacją dla Agaty. Dziewczynka niesamowicie się wzruszyła, gdyż zupełnie się tego nie spodziewała i znów po policzku spłynęły Jej łezki szczęścia...

         Atmosfera spotkania była niezwykła. Szczęście, śmiech, wzruszenie wciąż zmieniały się jak w kalejdoskopie. Niesamowite emocje udzieliły się wszystkim i mieliśmy wrażenie, że znaleźliśmy się na moment w niezwykłej, cudownej bajce lub we śnie, który właśnie stał się rzeczywistością... Agata zadzwoniła jeszcze przy nas do mamy, by powiedzieć jej radosną nowinę i podzielić się swoim szczęściem.

        Po ok. 2 godzinnej wizycie Agatka była już trochę zmęczona nadmiarem wrażeń i emocji, więc postanowiliśmy zostawić już Ją sam na sam z wymarzonym aparatem. Agatka wciąż dziękowała wszystkim i nie mogła wyjść z podziwu, że Jej marzenie spełnili nieznajomi ludzie, a którzy właśnie dzięki temu stali się częścią naszej fundacyjnej Rodziny. Gdy już wychodziliśmy z sali, Agatka na pożegnanie powiedziała: „Gdy już wyzdrowieję, też zostanę wolontariuszem i dołączę do Was, bo chciałabym tak jak Wy, pomagać chorym dzieciom, gdyż doskonale wiem, co one czują"...

 

             W imieniu Agatki, Jej Rodziny oraz Fundacji MM, z całego serca dziękujemy za spełnienie najskrytszego pragnienia naszej Marzycielki. Państwa piękny gest wywołał radość na twarzy Agatki, spowodował, że jest szczęśliwa i uśmiechnięta i może rozwijać swoje zainteresowania.

            Dzięki takim wspaniałym ludziom jak Wy, Dzieci zyskują siłę do walki z chorobą, a my cieszymy się, że los chorych Dzieci nie tylko nam nie jest obojętny. Państwa wkład w życie Agatki jest nie do przecenienia i zawsze będziemy o tym pamiętać... Dziękujemy :-)