Wtorkowy wieczór sp臋dzili艣my jak zawsze bardzo fajnie.  Mianowicie ,  Agnieszka,  Aneta,  Grzesiu oraz Ja wybrali艣my si臋 do szpitala aby odwiedzi膰 nasz膮 marzycielk臋 Sandr臋. Nadszed艂 czas na spe艂nienie marzenia . Marzenie pi臋kne i spe艂niane  w szale艅czym tempie, jak zawsze- u nas nie mo偶e by膰 nudno...

Nasza marzycielka niestety czu艂a si臋 bardzo 藕le, dlatego nie mogli艣my sp臋dzi膰 z Ni膮 du偶o czasu. Ale gdy Tato podawa艂 jej wymarzonego zielonego laptopa- bu藕ka wr臋cz promienia艂a. Zrobili艣my kilka fotek, chwilk臋 rozmawiali艣my, ale niestety musieli艣my wycofa膰 si臋 na korytarz. Na korytarzu jeszcze d艂ugo trwa艂y nasze rozmowy z rodzicami a Sandra w tym czasie ju偶 艣miga艂a po Internecie.

Kochana Sandro- bardzo Ci dzi臋kujemy za umo偶liwienie nam spe艂nienia Twojego pi臋knego marzenia